Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Tragedia w domu aktorki znanej z "Klanu". Agnieszka Wosińska przeżywa istny dramat!

Agnieszka Wosińska (52 l.) przeżywa żałobę. Aktorce trudno pogodzić się z samotnością po stracie ukochanego męża. "Odszedł z tego świata w okrutny sposób" - czytamy w jednym z tabloidów.

Agnieszka Wosińska ma na koncie wiele ról w filmach i serialach, ale to rola siostry zakonnej w "Klanie" przyniosła jej największą popularność i rozpoznawalność. 

O życiu prywatnym aktorka nie mówiła zbyt wiele. A mogłaby się nim chwalić, bo przez wiele lat wiodła udane życie u boku męża Pawła, z którym wspólnie wychowywali syna Mateusza. 

Niestety, ich szczęście zostało brutalnie przerwane przez chorobę nowotworową. Niestety, mężczyzna jakiś czas temu ostatecznie tę walkę przegrał. 

Reklama

"Okropna choroba zabrała go z tego świata. Aktorce ciężko pogodzić się z samotnością. Teraz próbuje ułożyć swój świat na nowo" - czytamy w "Super Expressie". 

"Cóż planowaliśmy wspólną jesień życia, a dane nam było tylko szczęśliwe babie lato. Choroba zaatakowała z ukrycia. Pomyślcie o nim ciepło. Czuję, że Paweł jeszcze tutaj jest" - napisała w mediach społecznościowych Agnieszka. 

"Muzyk zmarł z powodu nowotworu. W chwili śmierci miał zapalenie płuc" - informuje tabloid. 

Agnieszka stara się wrócić do normalnego życia, ale nie jest to takie proste. Ból po stracie ukochanego jest ogromny...

"Z całego serca pragnęłabym przeżyć jeszcze raz te 284 dni, gdy mogłam być blisko Pawła. Wspominam naszego zeszłorocznego sylwestra. Wiem, że nigdy miłość nie umiera, a śmierć nie ma nic do gadania" - powiedziała "Rewii". 

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »