Tomasz Sekielski szczerze o swojej metamorfozie: "Doprowadziłem do stanu 200 kilogramów żywej wagi"

Oprac.: Barbara Mazur

Tomasz Sekielski:  fot. JAROSLAW WOJTALEWICZ/East News
Tomasz Sekielski: fot. JAROSLAW WOJTALEWICZ/East NewsJerzy Dudek/Dzien Dobry TVN/East NewsEast News

Tomasz Sekielski szczerze o swojej metamorfozie: "Doprowadziłem do stanu 200 kilogramów żywej wagi"

To, że ja się doprowadziłem w pewnym momencie do stanu 200 kilogramów żywej wagi, to... To, że lubię jedzenie, to lubię jedzenie, ale to jedzenie to było obżarstwo. To było odreagowywaniem stresu. Im wyżej się wchodzi, to po pierwsze - szuka się kolejnego szczytu do zdobycia, a po drugie-jest wielu chętnych, którzy chcą cię ściągnąć w dół. Jest cały czas presja i oczekiwania
tłumaczył Sekielski.
Spotkałem człowieka na swojej drodze, z którym się dogaduję, na którego mogę liczyć w każdej sytuacji, i który był dla mnie podporą w sytuacjach, w których łapałem doła i kiedy nic mi się nie chciało. (...) Miałem duże szczęście, że spotkałem Anię, że dzięki temu mam rodzinę, mam dzieciaki i że to funkcjonuje. To jest bardzo wielka jej zasługa. Nie byłbym teraz w miejscu, w którym jestem gdyby nie Ania
opowiadał o swojej żonie Tomasz.
Henryka Krzywonos siadła kiedyś ze mną i mówi: "Słuchaj Tomek, jak ty padniesz kiedyś na ten zawał, to pół biedy. (...) Będzie po tobie i spokój, ale wyobraź sobie, ze ty możesz nie umrzeć, tylko dostać wylewu i będziesz leżał jak taki wieloryb bezwładnie, a ta twoja Ania będzie cię próbowała przewrócić z boku na bok i ona nawet nie będzie miała siły
wyznał dziennikarz.
Tomasz Sekielski
Tomasz SekielskiAndras SzilagyiMWMedia
Tomasz Sekielski
Tomasz SekielskiJerzy Dudek/Dzien Dobry TVN/East NewsEast News
Tomasz Sekielski
Tomasz SekielskiGałązkaAKPA
Maffashion o świętach i Sebastianie! Jej rodzina go akceptuje?pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?