Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Tomasz Lis zabrał głos! Opuścił już szpital!

Tomasz Lis (53 l.) po kilku dniach nieobecności w mediach społecznościowych zabrał głos. Dziennikarz podczas pobytu w Olsztynie źle się poczuł i trafił do szpitala. Sam nie wyjawił, co dokładnie było przyczyną hospitalizacji, ale zdradził, że czeka go długa rehabilitacja. Teraz dodał wymowne zdjęcie.

11 grudnia 2019 roku Tomasz Lis trafił na oddział intensywnej terapii olsztyńskiego szpitala. Do tej pory media nie otrzymały oficjalnej wiadomości na temat tego, co się wydarzyło tego dnia, ale początkowo stan dziennikarza był określany jako ciężki. 

Reklama

Na szczęście kilka dni później on sam zabrał głos. 

"Czasem złowrogi podmuch niespodziewanie i dosłownie zwala nas z nóg i w kilka sekund demoluje nam życie. Coś takiego przytrafiło mi się we wtorek pod Olsztynem. W takich sytuacjach najważniejsze jest to, jak na nie reagujemy" - napisał w SMS-ie. 

Za to teraz na jego profilu w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie ze stadionu w Leicesterze. To właśnie stamtąd pochodzi drużyna piłkarska Leicester City F.C. Tomasz nie bez powodu kibicuje tej drużynie, gdyż ich symbolem jest... lis. 

Na zdjęciu ze stadionu widnieje ich słynne hasło: "Lisy nigdy się nie poddają", z czym najwidoczniej utożsamia się sam dziennikarz. 

Przy okazji Lis podziękował za słowa wsparcia: "Reakcje na informacje o moich zdrowotnych perypetiach były zdecydowanie ponad nasz internetowo-twitterowy standard, co mnie bardzo ucieszyło. Za wszystkie dobre słowa i ciepłe myśli serdeczne dziękuję" - napisał. 

Wygląda też na to, że dziennikarz został wypisany ze szpitala i obecnie odpoczywa w domu. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Lis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »