Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Tomasz Karolak: Czy wyciągnął wnioski z dawnych błędów?

Tomasz Karolak (48 l.) długo pracował nad sobą. Teraz chce pomóc bliskim i wierzy, że mu się to uda.

Przez wiele miesięcy pojawiał się u psychoterapeutki. Tomasz Karolak dobrze wiedział, że tylko przepracowanie tematów z czasów dzieciństwa pomoże mu zrozumieć rodziców, ich metody wychowawcze oraz to, dlaczego sam nie potrafił ułożyć sobie życia.

Reklama

- Pracowałem nad sobą. Musiałem zaufać człowiekowi z zewnątrz, który analizował moje życie - wyznaje.

Dzisiaj wie, gdzie i jakie popełniał błędy. Wie też, jak chce żyć, z kim i w jakim kierunku podążać. Co więcej, zależy mu na tym, aby takiej terapii poddali się jego rodzice.

Choć nie będzie łatwo, chce zrobić wszystko, aby nakłonić ich do podjęcia próby.

- Najfajniej byłoby, gdyby moi rodzice przepracowali pewne rzeczy ze specjalistą. Gdyby między sobą załatwili wszystko, a nie żyli w ciągłym zwarciu. Żeby zrozumieli, że nie jest słabością okazywanie sobie miłości. Wszystko to powtarzałem w swoim życiu w związku z Violką - zdradza aktor.

Państwo Karolakowie są emerytowanymi pracownikami wojska. Taką też przyszłość widzieli dla syna. On prowadził z nimi regularną wojnę o swoją przyszłość, bowiem chciał zostać aktorem.

- Słyszałem, że to nie ma sensu. Kompletna niewiara - opowiada. - Dom, w którym się wychowywałem, był chłodny. Uciekłem z niego. Uciekłem w coś, czego moi rodzice nie rozumieli - dodaje aktor.

Teraz przychodzą na premiery, rozpieszczają wnuki: Lenę i Leona, ale ich relacje z synem wciąż ponoć wymagają dopracowania. On sam chce zacieśnić więzi, pokazać swoim dzieciom, że szanuje się dziadków i próbuje z nimi porozumieć.

- Podchodzę do dzieci inaczej niż mój ojciec - mówi w wywiadzie. Rozmawia z nimi i poświęca czas.

W jego domu obowiązywała dyscyplina. Tomasz wie, że rodzice go kochają, ale nie okazywali uczuć. W dzieciństwie to oni go kształtowali. Teraz on chce im pomóc.

Zależy mu, aby relacje między nimi stały się ciepłe i serdeczne, by okazywanie uczuć nie oznaczało słabości. Wierzy, że po własnej metamorfozie rodzice przyjmą pomoc.

Dostrzegając jego zmianę cieszą się, że stał się odpowiedzialnym mężczyzną, który przestał koncentrować się na sobie.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Karolak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje