Beata Kozidrak wraca do Lublina. Tam się wszystko zaczęło
Beata Kozidrak od ponad dekady nie jest żoną Andrzeja Pietrasa, ale z dwiema ich dorosłymi córkami - Katarzyną i Agatą - nieustająco ma cudowny kontakt, pełen wzajemnej troski. To właśnie Agata postanowiła wykorzystać fakt, że 31 lipca jej mama ma koncert w jej rodzinnym Lublinie.
"Lublin. Wracam do miejsca, od którego wszystko się zaczęło. Do ulic, po których biegałam jako dziewczyna. Do widoku Zamku, który codziennie miałam za oknem. Do wspomnień, emocji i dźwięków, które zostały ze mną na zawsze. Już wkrótce spotkamy się na dziedzińcu podczas wyjątkowego koncertu" - pisała niedawno o wydarzeniu Kozidrak.
Choć Beata od wielu lat mieszka w Warszawie, to Lublin zawsze miał dla niej wyjątkowe znaczenie. Teraz nie ma już wątpliwości, jak ogromne.
Córka Beaty Kozidrak zrobiła jej niespodziankę
Zaledwie kilka dni temu, 28 maja, Beata zamieściła obszerny, wzruszający wpis na Instagramie, w którym wyjaśniła, czemu zbliżający się koncert jest dla niej tak ważny. Wspominała w nim ulice, którymi spacerowała przed laty, nawet nie śniąc, że kiedyś zaśpiewa w najważniejszym zakątku miasta - na dziedzińcu Zamku Lubelskiego.
"To miejsce ma w sobie coś magicznego. Historię. Emocje, które zostają na długo. I już za chwilę spotkamy się tam razem. Pod koniec tego fascynującego dnia, kiedy nagrywałam dla Was zapowiedź koncertu, czekała na mnie niespodzianka od mojej córki. Nie ukrywam, wzruszyłam się bardzo" - piosenkarka uchyliła rąbka tajemnicy.
Początkowo długo nie chciała wyjaśnić, co było niespodzianką. 31 maja wyjawiła jedynie, że "pokaże miejsce, o którym śni do tej pory".
Wzruszona do łez Beata Kozidrak wreszcie pokazała, gdzie dotarła
Kozidrak urodziła się i pierwszych kilkanaście lat życia spędziła w Lublinie. To także w tym mieście założyła wraz z bratem Jarosławem zespół Bajm. Adres, przy którym mieszkała - w przepięknej części Starego Miasta - został utrwalony w tytule jednej z piosenek Beaty: "Lublin, Grodzka 36 A".
Niespodziewanie 1 czerwca, w poniedziałkowy wieczór, Beata pokazała nagranie, na którym idzie z zamkniętymi oczami, prowadzona przez córkę - Agatę Pietras. W końcu staje naprzeciwko okna, a kiedy otwiera oczy i widzi, co się za nim znajduje, od razu zalewa się łzami. Na filmie widzimy, jak ociera oczy i wprost nie może opanować emocji i wzruszenia.
"Finał niespodzianki, której kompletnie się nie spodziewałam. To właśnie tutaj, przy ulicy Grodzkiej, mieszkałam z moimi rodzicami i rodzeństwem do 12. roku życia. Nie sądziłam, że powrót wywoła we mnie aż tyle emocji. Wspomnienia wróciły natychmiast. Tak, to jest to okno, o którym tyle razy wam opowiadałam" - napisała poruszona artystka.
Koniec tajemnic - córce Beaty udało się znaleźć sposób, by zabrać ukochaną mamę nie tylko w pobliże tak ważnego dla niej mieszkania, ale bezpośrednio do niego. Wokalistka zaznaczyła, że jej ogromnie wdzięczna za tak niezwykłą niespodziankę.
Zobacz też:
Doniesienia ws. Kozidrak potwierdziły się w ostatniej chwili. Sama znienacka ogłosiła
Wielki dzień dla Kozidrak. Właśnie oficjalnie ogłosili ws. jej przyszłości
Kozidrak nie mogła tego dłużej kryć. W czwartek wydano oficjalny komunikat








