Gdy Katarzyna Cichopek zaczynała swoją przygodę z aktorstwem i trafiła do "M jak miłość", złośliwi dość szybko nadali jej niezbyt miły przydomek "Pyza". Wielu twierdziło, że celebrytka jest zbyt krągła.
Od lat nowa żona Macieja Kurzajewskiego zachwyca wręcz wyglądem i imponuje nienaganną sylwetką, czym zamknęła usta wszystkim złośliwcom.
Wielu zastanawiało się, jak gwieździe udaje się utrzymać taki wygląd i formę. Niektórzy podejrzewali, że być może to zasługa popularnych ostatnimi laty specyfików, ale sama Kasia zapewniła, że w jej przypadku nie ma mowy o drodze na skróty. Było kwestią czasu, aż wyjawi całej Polsce, w czym tkwi jej sekret.
To jednak nie były plotki ws. Cichopek. W końcu wyłożyła karty na stół
Jak wyjawiła w "Fakcie", od dawna mocno zwraca uwagą na swój jadłospis i rzadko sobie folguje. To jednak nie były plotki.
"Uwielbiam śródziemnomorską, bardzo lekką, najzdrowszą w rankingach wszystkich diet. Zbilansowaną, co jest ważne. I mam wrażenie, że mi służy" - wyłożyła karty na stół.
Na tym oczywiście nie koniec, bowiem świetnym uzupełnieniem są ćwiczenia.
"Całe życie byłam wysportowana, całe życie trenowałam. Później miałam takie różne przerwy związane z macierzyństwem: ciążami, karmieniem, zmęczeniem. Teraz powróciłam do tych treningów i staram się o to dbać (...). To jest w ogóle podstawa wszystkiego i... woda" - potwierdziła doniesienia w rozmowie z "Party".
I w końcu wiadomo, w czym tkwi sekret metamorfozy Kasi, której gratulują jej fani z całej Polski. Zaskoczeni?

Zobacz też:
Z samego ranka Kurzajewski stawił się w sądzie, otwiera się w nowym oknie








