Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Tadeusz Pluciński nie żyje. Nie chciał być dla nikogo ciężarem

Aktor Tadeusz Pluciński zmarł 23 kwietnia w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie. Miał 92 lata. Jak wyglądały ostatnie lata jego życia?

Jego pokój w Skolimowie pełen jest zdjęć z dzieciństwa, planów filmowych. Są też zdjęcia z ostatnią żoną Jolantą Wołłejko (76 l.) i synami. To właśnie Jola, czwarta żona aktora, była tam niemal codziennie. Dbała o byłego męża najlepiej, jak potrafiła.  

Reklama

"Sekretem naszych relacji jest przyjaźń. Miłość może minąć, ale przyjaźń przetrwa wszystko" - mówił "Na Żywo" Pluciński. 

Aktor trafił do Skolimowa w grudniu 2017 r. Była to jego decyzja. 

"Sam się odsunąłem, przestałem się udzielać, za chwilę skończę 92 lata, a to sporo. Poczułem, że już czas zamieszkać tam, gdzie będę miał stałą opiekę" - tłumaczył. 

Nie narzekał na kondycję do listopada 2016 r. Wtedy  to przewrócił się na ulicy i złamał nogę  w kolanie. Potrzebna była rehabilitacja i stała opieka. 

Później pojawiły się inne kłopoty zdrowotne, a w listopadzie zeszłego roku na wieczność odeszła kobieta, w której kiedyś się kochał i dzięki której zrobił karierę - Alina Janowska. To go podłamało.  

"Pan Tadeusz jeszcze się do nas przyzwyczaja, ale humor go nie opuszcza, wciąż powtarza, że kucharki uwodzą go potrawami" - zdradzała Anna Solnicka-Heller, dyrektor placówki.

"Teraz chcę nieco wystygnąć, mieć trochę spokoju po tych sześćdziesięciu latach pracy dla ludzi i z ludźmi"  - mówił "Na Żywo". 

Lubił zacisze swojego pokoju, nie szukał nowych znajomości ani atrakcji. Jedyną osobą, która miała prawo bywać u niego, była Jola. Dwie z jego byłych żon - śpiewaczka operowa Bożena Brun-Barańska i aktorka Ilona Stawińska - nie żyją. A z trzecią, tancerką Krystyną Mazurówną, nie utrzymywał kontaktu. 

Historia Jolanty i Tadeusza jest niezwykła. Gdy się poznali, ona była tuż po szkole teatralnej, młoda i niedoświadczona. On miał prawie czterdzieści lat. Nic dziwnego, że ojciec Joli sprzeciwiał się ich związkowi. Jednak miłość zwyciężyła i para pobrała się w 1974 r., dochowała się dwóch synów, Piotra i Pawła. 

Niestety, małżeństwo rozpadło się, bo, jak aktor przyznał w książce "Na wieki wieków amant", nadal oglądał się za spódniczkami. Kilka lat po rozwodzie ponownie oświadczył się Joli, ale tym razem nie został przyjęty.

"Kobiet w moim życiu było wiele i to one z pewnością pójdą do nieba, bo są jak anioły. A ja? Ja się z nimi tam nie spotkam, bo mam lęk wysokości" - żartował.

Najbardziej znane filmy z jego udziałem to: "Mąż swojej żony" (1960), "Szczęściarz Antoni" (1960), "Dzięcioł" (1970), "Niebieskie jak Morze Czarne" (1971), "Poszukiwany poszukiwana" (1972), "Brunet wieczorową porą" (1976) i "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" (1978).

Wystąpił też w filmach "Hydrozagadka" (1970), "Podróż za jeden uśmiech" (1971), "Stawiam na Tolka Banana" (1973), a także w serialach - "Stawka większa niż życie" (1967), "Czterdziestolatek" (1975), "Kariera Nikodema Dyzmy" (1979) i "Alternatywy 4 (1983).

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje