Przejdź na stronę główną Interia.pl

Szymon Majewski nie pogodził się z tą śmiercią! To był dla niego ogromny cios

Mijają lata, a rana w sercu Szymona Majewskiego (51 l.) po śmierci mamy wciąż się nie zabliźniła. To z myślą o niej tworzy monolog „MaminSzymek”.

Ponad dziesięć lat temu jego życie zmieniło się na zawsze. To wtedy Szymon Majewski utracił mamę, osobę, którą kochał i, z którą był bardzo zżyty. Do dziś nie może pogodzić się z jej odejściem.

Reklama

Często ją wspomina i tymi wspomnieniami dzieli się ze swoimi bliskimi - żoną Magdą oraz dwójką dzieci, Zosią i Antonim. Wymyślił nawet sposób, by zachować pamięć o niej. 

"Mam pomysł na teatralny monolog o mamie. Wierzę, że uda mi się go zrealizować" - mówił rok temu.

I nie były to puste słowa... Od najmłodszych lat była dla niego wzorem. Podziwiał ją za to, że wszystkim pomagała. Po odejściu męża dostrzegał, jak zmaga się z losem, samotnie go wychowując.

Szymon wiele razy widział w jej oczach rezygnację, smutek. Starał się za wszelką cenę ją rozweselić. To wtedy bardzo się zżyli. Ona troszczyła się o niego, on o nią, nawet, gdy wyfrunął już z rodzinnego gniazda. Kiedy w życiu dziennikarza pojawiła się Magda, jego przyszła żona, sporo się zmieniło. 

Dowiedz się więcej na temat: Szymon Majewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje