Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Syn Zenka Martyniuka został ojcem! Daniel podzielił się zdjęciem i wideo ze szpitala

Zenon Martyniuk (49 l.) i jego żona Danuta mają co świętować! Właśnie zostali dziadkami. Ich syn Daniel i synowa Ewelina powitali na świecie córeczkę. Dziewczynka otrzymała imię Noemi. Syn "króla disco polo" podzielił się zdjęciem i filmikami.

Wokół syna Zenka Martyniuka ostatnio sporo się dzieje. Pod koniec grudnia miało dojść pomiędzy nim a ciężarną żoną do awantury. Interweniowała policja, która przy okazji znalazła u Daniela marihuanę. 

Reklama

Po aferze syn "króla disco polo" wyjechał z Podlasia, a w sieci zamieszczał kontrowersyjne wpisy. Nierzadko ostro krytykował w nich Ewelinę. Sugerował nawet, że tak naprawdę zależy jej na sławie i pieniądzach, a nie na miłości. 

Daniel nie oszczędzał również rodziców dziewczyny. Twierdzi, że usłyszał od nich wiele cierpkich słów, i to nawet podczas własnego wesela. 

I gdy wydawało się, że jego małżeństwo z Ewelinę trudno będzie uratować, nastąpił zwrot akcji. Syn Martyniuka opublikował na InstaStory zdjęcie z żoną i... córeczką! Okazuje się, że 12 lutego Daniel został ojcem. Dziecko otrzymało imię Noemi. 

"Jesteśmy już razem. Ja częściowo przepraszam Ewelinę. A wy nie macie pojęcia tak naprawdę, jaka jest prawda. Ewelina mi pewnych rzeczy nie wytłumaczyła. Ale was to nawet nie powinno interesować. Pewnie około 20 milionów ludzi w Polsce jara zielsko" - mówił ze szpitalnego łóżka żony.  

Przy okazji zażartował, że właśnie znajdują się w Arizonie. To oczywiście nawiązanie do ostatnich doniesień prasowych, jakoby szykował się do kosztownego odwyku w USA.

Po wyjściu ze szpitala Daniel nagrał jeszcze filmik z samochodu. Zdradził, że doszło do kłótni...

"Cześć, właśnie jadę do hotelu po odwiedzinach Eweliny. Oczywiście nie zamierzam jechać do jej rodziców, w szczególności do jej mamy. Natomiast z Eweliną zgodni byliśmy co do umieszczenia filmu i zdjęcia. Mojej mamie także wszystko pasowało, wszystkim wszystko pasuje, ale jest jedna osoba - pani Bogusia. Jak zwykle wszystko nie pasuje, jak zwykle doprowadziła do kłótni. Może ktoś jej coś przetłumaczy w końcu?" - stwierdził. 

Powinien był sobie to darować?

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Zenek Martyniuk | Daniel Martyniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje