Antoni Sztaba z powodzeniem buduje aktorską karierę
Antoni Sztaba w młodym wieku postanowił pójść w ślady swojej słynnej mamy i także zrobić karierę w mediach.
Syn Doroty Szelągowskiej z powodzeniem buduje aktorską karierę i może pochwalić się pierwszymi sukcesami - regularnie występuje na deskach teatru i ma na swoim koncie kilka kreacji w popularnych serialach.
Dumy z pociechy nie kryje sama projektantka wnętrz.
"On ciężko pracuje na swoje nazwisko. Natomiast to jest gość, który kończy szkołę teatralną, który sam się do tej szkoły dostał, który ma etat w Teatrze Słowackiego w wieku 23 lat w Krakowie" - mówiła jakiś czas temu w rozmowie z "Co za tydzień".
Antoni Sztaba przyjął nazwisko ojczyma. Tłumaczy dlaczego
Co ciekawe aktor, który jest owocem miłości Szelągowskiej i Pawła Hartlieba, nie nosi nazwiska swojego biologicznego ojca, tylko kompozytora Adama Szataby - drugiego małżonka prezenterki. Okazuje się, że sam podjął taką decyzję.
"Antek, odkąd skończył rok, był wychowywany przez Adama Sztabę, mojego byłego męża, który przejął nad nim opiekę. I kiedy miał 14-15 lat, zmienił nazwisko na nazwisko Adama" - zdradziła Dorota Szelągowska dziennikarzom Jastrząb Post.
Chociaż ten gest może wydawać się dość kontrowersyjny - Paweł Hartlieb dał na to zielone światło.
"Jego biologiczny tata wyraził na to zgodę i Antek od tamtego momentu nosi nazwisko swojego przybranego taty, który go wychował" - dodała dekoratorka.
Antoni Sztaba zabrał głos. To dlatego nie nosi nazwiska ojca
Tę wersję potwierdził także Antoni Sztaba. W jednym z najnowszych wywiadów opowiedział, co tak naprawdę stało za jego decyzją.
"Adam Sztaba mnie wychowywał, odkąd miałem rok. Z biologicznym ojcem nie miałem dużo do czynienia i nie rozumiem, czemu miałbym zostawać przy jego nazwisku. To był człowiek, który mi dał życie, ale nie brał udziału w moim wychowaniu" - wyjaśnił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Przy okazji został zapytany o to, czy znane nazwisko przeszkadza mu, czy pomaga w karierze.
"A że tak się złożyło, że nazwisko ojca jest znane, to tylko mój problem teraz (...).Są dwie strony medalu. Dla mnie liczy się to, że mam na nazwisko tak samo jak mój tata, dziadek, babcia, brat. Ciekawie byłoby się dowiedzieć kiedyś, które projekty faktycznie dostałem przez nazwisko. Bo tego nie wiem, raczej mówią w drugą stronę, że nie wiedzieli o mojej rodzinie. Nie wnikam w to. Robię swoje. Dla widzów, dla siebie" - podsumował.

Zobacz też:
Życie Doroty Szelągowskiej nie jest tajemnicą. To dlatego od dawna nie zaznała spokoju
Czernecki wymownie o Antonim Sztabie. "Miałem w sobie dużo więcej pokory"
Potwierdził się plotki ws. Antoniego Sztaby. Syn Doroty Szelągowskiej ma powód do dumy








