Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Święta Magdy Schejbal

- To dla nas wyjątkowy czas. Przestajemy pędzić. Nigdy wcześniej ani później nie czujemy się sobie tak bliscy - opowiada Magda Schejbal, która Boże Narodzenie spędzi z najbliższymi.

- Wigilia bezdyskusyjnie należy do rodziny. Moja jest rozproszona po Polsce. Mama z siostrą jest we Wrocławiu. Ja z tatą w Warszawie. Rodzina mamy - w Łodzi, taty - w Krakowie. Tylko w święta mamy więcej czasu dla siebie. W takich momentach naprawdę docenia się dom, to skąd pochodzisz, ile znaczą dla ciebie najbliżsi.

Reklama

Dotychczas rodzina Schejbalów zasiadała do wigilijnej kolacji w domu rodziców we Wrocławiu. W tym roku w roli gospodyni debiutuje Magda.

- Razem przygotowujemy potrawy. Wprawdzie nie ma 12, ale staramy się, by jak najwięcej pyszności znalazło się na stole. Ulubioną potrawą, bez której nie wyobrażam sobie świąt, są rogaliki mojej mamy. Ciasto nadziewane pieczarkami, posypane kminkiem, zastępuje nam tradycyjne paszteciki do barszczu - mówi aktorka.

Święta kojarzą jej się także z choinką, prezentami i wspomnieniami. - Rodzice uparcie kupowali siostrze i mnie książki. Póki nie poszłam do liceum, sprawiały mi radość. Później inne sprawy stały się ważniejsze. Więc zgromadziłam potężną bibliotekę z nieprzeczytanych lektur. Dziś nadrabiam zaległości - śmieje się.

Świąteczne wyzwanie

- Wracając do wigilijnego debiutu, zależy mi, by o niczym nie zapomnieć i stworzyć atmosferę, w której wszyscy będą się dobrze czuli. Tegoroczna Gwiazdka będzie pierwszą świadomą dla mojego syna Ignacego. Chciałabym, żeby zachwycił się kolorami, zapachami, niepowtarzalnym klimatem świąt.

Tegoroczne święta niezwykłe są z jeszcze jednego powodu - do rodziny dołączył narzeczony aktorki, Sławomir Zięba Drzymalski. Przed Magdą co najmniej trzy wyzwania. Zarządzanie kuchnią, zapewnienie atmosfery i prezenty.

- Oczywiście nie mam pojęcia, o czym marzą - śmieje się. - Największą radość daje mi samo obdarowywanie bliskich, niż zastanawianie się nad tym, co mogłoby im odpowiadać. Ale zawsze jest tak, że trafiamy w swoje gusta. Przypominam sobie, jak to rodzice chcieli sprawić siostrze i mnie niespodziankę. A my przekopywałyśmy cały dom w poszukiwaniu prezentów. To była dla nas największa frajda, żeby znaleźć prezent, zanim znajdzie się pod choinką, już zapakowany - wspomina.

W święta ludzie otwierają swoje serca

Święta to także czas, kiedy ludzie chętniej otwierają serca i... portfele. - Większość fundacji charytatywnych swoje największe akcje organizuje właśnie wtedy. Im nie mogę odmówić. Dlatego podstawą udanych świąt jest precyzyjnie ustalony plan, żeby ze wszystkim zdążyć, niczego nie zaniedbać - podkreśla Schejbal.

Jej rodzina jest niezwykła, nie tylko dlatego, że prawie wszyscy uprawiają zawody artystyczne. Również dlatego, że jest wyjątkowo liczna i lubi ze sobą przebywać. Na odpowiednie hasło zjeżdżają Schejbalowie z najodleglejszych zakątków świata. Mieszkają w Afryce, w Ameryce i w Anglii...

- Staramy się podtrzymywać rodzinne więzi. Lubimy ze sobą przebywać. Wyjątkową imprezą pod każdym względem była ta sprzed kilku lat, gdy zjawiło się na niej ponad 90 osób. Smuci ich tylko fakt, że najstarsi z klanu zaczynają powoli odchodzić. Ale życie jest silniejsze niż śmierć. Rodzą się też dzieci. Magda ma w tym spektakularny udział.

- Ubolewałam, że nie ma przedłużenia nazwiska. W moim pokoleniu są same dziewczyny. Dlatego, aby kontynuować linię, zadecydowałam, że mój syn będzie nazywał się Schejbal. Tak oto 20-miesięczny Ignaś już dziś może czuć się spadkobiercą rodzinnej tradycji.

- Podobny jest do mojego ojca. Obydwaj mają zielone oczy. I zbliżony kształt brzucha - śmieje się. - Dziadek jest wnukiem zachwycony. Poza tym Ignaś jest dowcipny. Ma poczucie humoru, potrafi śmiać się z siebie. Nie podejrzewałam że tak małe dziecko potrafi być tak mądre.

Spokoju serca, harmonii, równowagi

Magda z narzeczonym i synem mieszkają na warszawskim Powiślu. - Mieszkamy w zdezelowanej kamienicy z lat trzydziestych. Mamy fantastycznych sąsiadów, którzy żyją w tym miejscu od wielu, wielu lat. Dbamy o siebie, interesujemy się tym, co dzieje się wokół nas. I to jest fantastyczne. Jak minął jej ten rok?

- To był dobry rok. Harmonijny. Po okresie intensywnej pracy nastąpił dłuższy okres wypoczynku. Mam nadzieję że przyszły będzie też zrównoważony. Czego wszystkim serdecznie życzę. I dużo szczęścia, i zdrowia.

MJ

(nr 51)

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Schejbal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »