Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Smutna Wigilia Małgosi Sochy

Małgorzata Socha - czyli popularna Violetta z serialu "BrzydUla" - rok temu przeżyła potworne święta. Wraz z mężem wyjechała do Kenii. Przy wigilijnym stole płakała...

"Zrobiliśmy coś, na co nigdy wcześniej się nie odważyliśmy - na Boże Narodzenie polecieliśmy na safari do Kenii" - opowiada aktorka "Rewii".

Reklama

"Była to nasza zaległa podróż poślubna i niesamowite przeżycie, aczkolwiek w Wigilię miałam łezkę w oku. Spędzałam ten wieczór w tropikach, przy stole z obrusem, z motywem w zebry, i nie bardzo mi się to podobało. Myślałam o najbliższych i tęskniłam" - wspomina.

Święta to dla aktorki przede wszystkim rodzinny dom, najbliżsi, a na świątecznym stole przysmaki przygotowane przez jej mamę: zupa grzybowa, ryba po grecku, fasola postna, kapusta z grzybami, śledź...

"Smaki z kuchni mojej mamy są na razie nie do powtórzenia i nie do podrobienia, więc ja nawet nie próbuję wchodzić w jej kompetencje. Ona robi wszystko, a ja tylko dokładam się rybą w galarecie" - śmieje się.

"Święta Bożego Narodzenia są takimi świętami, które scalają wszystkie religie. Wszyscy ludzie obdarowują się prezentami i nie jest ważne, ile kosztowały".

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Socha | BrzydUla | święta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje