Sława Przybylska obecna jest na scenie od 70 lat
Sława Przybylska to jedna z najbardziej cenionych wokalistek w historii polskiej muzyki rozrywkowej.
Piosenkarka największą popularność zyskała dzięki takim kompozycjom jak: "Żyje się raz", "Galapagos", "Batumi", "Wspomnij mnie", "Balonik", "Na Francuskiej", "Taka jestem zakochana" i "Tbilisi".
Artystka jest obecna na scenie już od ponad siedmiu dekad, jednak pomimo upływu czasu 94-latka nie zdecydowała się na to, by przejść na emeryturę i wciąż regularnie koncertuje.
Niedawno nieśmiało przyznała jednak, że myślała już o zakończeniu kariery.
"Ja zdaję się, już ten rok, chyba do grudnia... Ja już nie będę występować" - mówiła w zeszłym roku podczas rozmowy z Kayah.
"Pragnę ci przypomnieć, że w 2001 też mówiłaś, że to jest koniec kariery" - odparła z uśmiechem jej młodsza koleżanka z branży.
Potem Sława Przybylska musiała wycofać się ze swoim słów.
"Nie wiem, być może to był moment, kiedy wydawało mi się, że może, że może już za dużo, ale dopóki ja żyję, to ja śpiewam, bo ja (...) nie mogę nie śpiewać. Ja każdego dnia śpiewam (...)" - wyjaśniła jakiś czas później dziennikarzom Kozaczka.
Sława Przybylska nie myśli o emeryturze. 94-latka ma receptę na dobrą formę
W jednym z najnowszych wywiadów piosenkarka zdradziła tajemnicę swojej niespożytej energii i witalności. Okazuje się, że znakomitą formę seniorka zawdzięcza niezbyt intensywnym treningom czy restrykcyjnej diecie, tylko... temu, co daje jej radość.
"Nie wiem, czy to jest tajemnica, ale ja działam i robię tylko to, co mi sprawia przyjemność. A właśnie ruch, taniec, to jest ta przyjemność" - wyjaśniła w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc dla "Vivy!".
Legenda estrady podkreśla, że stara się do niczego nie zmuszać, stawia na szczerość, a dobra energia sama ją odnajduje.
"Ja o nic nie dbam. Dbam tylko o to, żeby było pięknie, żeby doznawać życzliwości i prowokować życzliwość ludzką. Jeśli ja mówię komuś dzień dobry, to nie jest to banał powiedzenia, że dzień dobry i idę dalej. Nie. To jest w tym cała moja ta energia i życzliwość, że ja naprawdę życzę tej osobie, którą spotykam, aby jej dzień był dobry" - dodała.
Sława Przybylska o przemijaniu. "Przeciwieństwem strachu jest teza"
Pomimo swojej spontaniczności, Sława Przybylska stosuje się do pewnych zasad i stara się być aktywna przynajmniej przez godzinę dziennie. Poza tym wciąż stawia na rozwój i nie przestaje uczyć się nowych rzeczy.
"Ja po prostu wykorzystuję każdą okazję do ruchu. Właśnie tę okazję, no to ją wykorzystuję, tańczę albo chodzę bardzo szybko, ale przyznam się, że teraz jestem w szponach pewnej dyscypliny i ja nie mogę na przykład iść na długi spacer, ponieważ uczę się piosenki" - tłumaczyła w tym samym wywiadzie.
Chociaż lata lecą, artystka nie zastanawia się nad przemijaniem i robi wszystko, by utrzymać zarówno sprawność fizyczną, jak i intelektualną.
"Kiedy pomyślimy, że tracimy pamięć, to my ją tracimy. A trzeba sobie powiedzieć: Mam wspaniałą pamięć. Uczę się tego wiersza, bo on mi się podoba, bo jest piękny i ja go od razu znam, ja go umiem, ja go zapamiętam" - radziła.
Sława Przybylska nie ma więc zamiaru zwalniać tempa i wciąż udowadnia, że wiek to tylko liczba.
"Przeciwieństwem strachu jest teza. Jestem pełna energii, mam wspaniałą pamięć, jestem szczęśliwa i kocham wszystkich ludzi" - podsumowała piosenkarka.

Zobacz też:
Sława Przybylska gorzko o dzisiejszych czasach. 94-letnia gwiazda nie ma żadnych złudzeń
Sława Przybylska nie może dłużej milczeć. Wygadała się, co myśli o własnych przebojach
94-letnia Sława Przybylska skarży się na współczesną muzykę. Ma jeden ważny argument








