Reklama
Reklama

Skandal na festiwalu w Opolu!

Tegoroczny koncert "Premier" na festiwalu w Opolu ma "pójść" z półplaybacku. Telewizja polska tłumaczy się oszczędnościami. Uczestnicy koncertu będą musieli również zapłacić za hotele z własnej kieszeni.

"Premiery będą z półplaybacku ze względu na oszczędności i ośmiogodzinny dzień pracy" - mówi Presserwisowi Roman Rogowiecki, zastępca dyrektora TVP1 ds. artystycznych i dyrektor tegorocznego Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.

"Bez muzyki na żywo możemy sobie pozwolić na zaprezentowanie aż 17 piosenek. Inaczej to by się nie udało. Sprawę dodatkowo komplikuje ośmiogodzinny dzień pracy naszych techników. W wersji na żywo konieczne byłyby wielogodzinne próby i w efekcie jedna ekipa byłaby na próbach, a druga na koncercie, co zwiększyłoby zamieszanie" - dodaje.

Reklama

Rogowiecki uważa, że pozytywną stroną półplaybacku jest to, iż "nie będzie pomyłek", co gwarantuje wyższą jakość koncertu.

Kolejną rewelacją jest fakt, że uczestnicy opolskich "Premier" za noclegi w hotelach będą musieli zapłacić z własnej kieszeni.

"Za występ otrzymują honorarium, które spokojnie na to wystarczy, zwłaszcza, że nie będzie długich prób. Zaopiekujemy się jednak debiutantami" - dodaje Rogowiecki.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Skrzynecka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama