Reklama

Reklama

Reklama

Schorowany Wojciech Korda potrzebuje pieniędzy na rehabilitację. Córka Ania Rusowicz odcina się?

Niebawem odbędzie się koncert charytatywny na rzecz schorowanego Wojciecha Kordy (72 l.). Wszystko wskazuje na to, że córka Ania Rusowicz nie weźmie w nim udziału.

Niebawem odbędzie się koncert charytatywny na rzecz schorowanego Wojciecha Kordy (72 l.). Wszystko wskazuje na to, że córka Ania Rusowicz nie weźmie w nim udziału.

Pracownicy ośrodka rehabilitacyjnego w Piaskach mają pod opieką wyjątkowego pacjenta. Jest nim lider zespołu Niebiesko-Czarni.

Artysta przeszedł w zeszłym roku dwa udary i po wyjściu ze szpitala rozpoczął rehabilitację.

- Mąż walczy o odzyskanie sprawności ruchowej, ale na razie nie porusza się samodzielnie - mówi "Na Żywo" żona muzyka Aldona Kędziora.

- Dzięki zajęciom z logopedą coraz lepiej się komunikuje, odzyskał już dawną barwę głosu, z czego się cieszę. Droga do wyzdrowienia jeszcze daleka. Ostatnio mąż zasłabł, pojawiły się problemy z oskrzelami. Nie wiadomo, czy da radę wziąć udział w koncercie, który szykują dla niego przyjaciele.

Reklama

Czytaj dalej na następnej stronie...

Tymczasem przygotowania do koncertu charytatywnego "Niedziela dla Wojtka", z którego fundusze zostaną przeznaczone na dalsze leczenie i rehabilitację artysty, trwają.

3 kwietnia w poznańskim klubie Blue Note wystąpią m.in. Skaldowie, Żuki, Trubadurzy. Imprezę poprowadzi Maria Szabłowska.

- Wzruszyłem się, gdy dowiedziałem się, jak wiele osób zaangażowało się w ten projekt - wyznaje Korda w rozmowie z "Na Żywo".

Ci, którzy dobrze go znają, twierdzą, że doszedłby do siebie znacznie szybciej, gdyby udało mu się pogodzić z córką Anną Rusowicz (32 l.).

Czytaj dalej na następnej stronie...

Piosenkarka nie utrzymuje kontaktów z ojcem.

Dobre relacje zostały zburzone w 1991 roku, gdy w wypadku samochodowym zginęła mama Ani, Ada Rusowicz (†47).

Wkrótce muzyk znów się ożenił, a 7-letnią wówczas córkę powierzył opiece siostrze zmarłej żony. Sam zatrzymał przy sobie syna.

W jednym z wywiadów Ania Rusowicz wyznała, że "przez całe dzieciństwo i młodość miała ojca - był nim wujek".

- To do niego mówiłam: tato. On mnie wychował - stwierdziła.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Gdy w 2012 roku ojciec i córka mieli spotkać się na festiwalu Niemen Non Stop (Ania jako gwiazda, Korda jako juror), wybuchła afera.

Rusowicz rozmyśliła się, więc organizatorzy podziękowali muzykowi. Ten protestował, nagłośnił sprawę w mediach, jednocześnie zapewniając córkę o swojej miłości.

Czytaj dalej na następnej stronie...

W obliczu choroby artysta nie kryje, że życzyłby sobie, by córka w końcu się do niego odezwała i pomogła mu w rehabilitacji.

- Wojciech po cichu liczy, że Ania kiedyś mu wybaczy. Gdyby tak przyjechała na poznański koncert... - mówi znajomy muzyka.

Na żywo
Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Korda | Ania Rusowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy