Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Rzecznik pogotowia ratunkowego odpowiada na zarzuty Bohdana Gadomskiego

Bohdan Gadomski narobił ostatnio sporo zamieszania swoim wpisem, w którym poskarżył się na łódzkie pogotowie ratunkowe. Czy faktycznie potraktowany został "skandalicznie" przez dyspozytora?

Dziennikarz "Angory" poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że kilka tygodni temu przeszedł zawał. Na swojej stronie napisał, że łódzkie pogotowie odmówiło przewiezienia go do szpitala karetką, "grożąc, że jeżeli jego stan zdrowia nie będzie związany z zagrożeniem życia, zapłaci 11.100 tysięcy złotych za transport". Dziennikarz zdecydował się więc do lecznicy pojechać taksówką. 

Reklama

W swoim wpisie podkreślił jednak, że rozważa zgłoszenie sprawy do prokuratury.

"Mimo że stan był poważny i trafiłem natychmiast na oddział 'R' ratujący życie, a stamtąd czym prędzej na stół operacyjny, to nie chcę myśleć, co by mogło się stać w taksówce, którą pojechałem do szpitala. Zastanawiam się teraz, czy nie oddać sprawy do prokuratora. Co zrobić ze skandalicznym zachowaniem dyspozytora Pogotowia Ratunkowego w Łodzi?" - napisał na Facebooku Gadomski (co ciekawe, wpisy zniknęły już z jego konta).

Skontaktowaliśmy się z Pogotowiem Ratunkowym w Łodzi i zapytaliśmy, czy faktycznie pan Gadomski został tak "skandalicznie" potraktowany przez dyspozytora. Adam J. Stępka, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, wyjaśnia, że karetka wysyłana jest jedynie w przypadku "nagłego zagrożenia zdrowotnego" po wcześniejszym wywiadzie przeprowadzonym przez dyspozytora. Całą posiadaną dokumentację w sprawie stacja udostępni dopiero na wniosek prokuratury.

"Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 roku o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. 2006, nr 191, poz. 1410 ze zm. późn.) system Państwowego Ratownictwa Medycznego udziela medycznych czynności ratunkowych wyłącznie osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Celem oceny czy osoba, której wezwanie dotyczy znajduje się we wspomnianym stanie dyspozytor medyczny zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 10 stycznia 2014 roku w sprawie ramowych procedur przyjmowania wezwań przez dyspozytora medycznego oraz dysponowania zespołów ratownictwa medycznego (Dz.U. 2014, poz. 66) przeprowadza wywiad medyczny. 

Odmowa zadysponowania zespołu ratownictwa medycznego następuje wówczas, gdy pozyskane w trakcie wywiadu informacje nie pozwalają stwierdzić stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Z przykrością muszę stwierdzić, że komentarz Pana Bohdana Gadomskiego zawiera zbyt mało informacji, które pozwalały by zidentyfikować wezwanie oraz odnieść się do zaistniałej sytuacji. Jednocześnie zapewniam, że w przypadku powiadomienia prokuratury Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi udostępni wszelką dokumentację posiadaną w sprawie" - informuje rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi.

Zobacz więcej materiałów:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bohdan Gadomski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »