Elina Switolina zabrała głos ws. rozpadu małżeństwa. Na jednym oświadczeniu się nie skończyło
Rywalka Igi Świątek, otwiera się w nowym oknie - Elina Switolina - zakończyła małżeństwo z Gaëlem Monfilsem. Zakochani stanęli na ślubnym kobiercu w 2021 roku i doczekali się córki.
Tenisistka wcześniej nie była wylewna w tej kwestii, ale widocznie zmieniła zdanie. Po krótkim i dosadnym oświadczeniu przyszedł czas na kolejne słowa., otwiera się w nowym oknie
"W tamtym wpisie podzieliłam się tylko jednym z powodów, które wpłynęły na moją decyzję i skłoniły mnie do refleksji nad życiem i przyszłością. Prawda jest jednak taka, że kryje się za tym znacznie więcej i nigdy nie chodziło tylko o jedną rzecz" - napisała w najnowszym komunikacie.
Elina podkreśliła, że nie była zadowolona z tego, jak wygląda jej życie:
"W pewnym momencie po prostu zdałam sobie sprawę, że nie chcę dalej żyć życiem, w którym nie byłam naprawdę szczęśliwa. I uwierzcie mi, podjęcie tej decyzji było wszystkim, tylko nie czymś łatwym".
Elina Switolina nadal kocha tenisistę. "Zawsze będę go kochać"
Zawodniczka dała do zrozumienia, że związek rozpoczął się z miłości, ale uczucie nie było wystarczające.
"Bardzo kocham i szanuję mojego męża. Zawsze będę go kochać i doceniać za to, jakim jest człowiekiem. Właśnie dlatego tak ważna była dla mnie szczerość - zarówno wobec niego, jak i wobec samej siebie" - napisała.
Elina Switolina wymownie o zakończeniu kariery męża
Elina dodała kilka wymownych słów o nagle zakończonej karierze męża. Podkreśliła, że decyzja zapadła w trudnym okresie związku z powodu ich "sytuacji".
Monfils oficjalnie przeszedł na sportową emeryturę w październiku 2026 roku. Dotąd uznawany był za jednego z najbardziej widowiskowych tenisistów na świecie.
"Niestety skierowano pod jego adresem wiele (...) [słów - przyp. red.], na które nie zasłużył, dlatego wspólnie wydaliśmy oświadczenie" - przekazała Switolina.
"Mam nadzieję, że pomoże wam to trochę lepiej zrozumieć, co próbowałam powiedzieć. Proszę jednak o życzliwość i zrozumienie - to teraz niezwykle trudne dla nas obojga" - zakończyła rywalka Świątek.

Czytaj też:








