Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Ryszard Rynkowski: Mieszkańcy Brodnicy przeciwko piosenkarzowi? Co się stało?

Ryszard Rynkowski (65 l.) zawsze miał gest wobec mieszkańców Zbiczna pod Brodnicą, gdzie na co dzień mieszka. Nie wszyscy jednak potrafili to docenić.

To, co wydarzyło się przed kilkoma dniami w cichej miejscowości w województwie kujawsko-pomorskim przypomina film sensacyjny...

Reklama

Z doniesień prasowych wynika, że piosenkarz krążył wokół domu, przykładając sobie broń do skroni. Gdyby nie błyskawiczna reakcja jego żony Edyty (44 l.), która wezwała patrol, mogłoby dojść do tragedii.

Po interwencji policyjnych negocjatorów i lekarzy gwiazdor na szczęście oddał broń. Został przewieziony do szpitala psychiatrycznego w Świeciu. Od kilku dni jest już w domu i dochodzi do siebie pod opieką bliskich.

- Nie zostanie wszczęte śledztwo, ponieważ nikomu bronią nie groził. W jego organizmie był alkohol, ale nie był pijany. Miał po prostu słabszy dzień - powiedział menadżer piosenkarza Bogdan Zep.

Ryszard nie raz przyznawał, że jest człowiekiem emocjonalnym. Ale jego bliscy dobrze wiedzą, że ma wielkie serce i jest wrażliwy na ludzką krzywdę. Zastanawiają się więc, co mogło doprowadzić go do takiego stanu...

Piosenkarz czuje się ponoć ostatnio przygnębiony i rozczarowany zachowaniem niektórych mieszkańców Zbiczna i Brodnicy. Podobno przeszkadza im jego chęć niesienia pomocy innym. Drażni ich nadmierna aktywność artysty w okolicy. A przecież to on pomagał w budowie kościoła, ufundował pomoce naukowe dla kilku szkół, występował charytatywnie na wielu imprezach. Jego fundacja Dary losu robiła nawet więcej niż lokalne władze - czytamy w tygodniku "Rewia".

Wydawałoby się, że taka postawa w dzisiejszym świecie godna jest najwyższego uznania. Tymczasem okazuje się, że niekoniecznie. Doszło nawet do tego, że od lipca piosenkarz przestał udzielać się społecznie...

Czy to właśnie była przyczyna jego słabszej formy? Według "Super Expressu" żona pana Ryszarda miała powiedzieć policjantom, że jej mężowi brakuje ostatnio koncertów, które dawały mu zawodowe spełnienie i satysfakcję. Że czuje się zepchnięty na boczny tor...

Ryszard Rynkowski wiele lat temu przeżył osobistą tragedię. W 1997 roku zmarła na raka jego żona Hanna. Po jej śmierci przeszedł załamanie. Z tamtego małżeństwa ma córkę Martę (38), która uczyniła go dziadkiem.

Piosenkarz nie wierzył, że jeszcze kiedyś uda mu się znaleźć miłość. Po kilku latach ożenił się jednak z młodszą od niego o 22 lata fanką. W 2006 roku wzięli ślub, a dwa lata później na świat przyszedł ich syn Ryszard junior (8 l.). "Wymodlili" go w sanktuarium maryjnym w Lourdes we Francji. Życie znowu było piękne!

Aż do teraz...

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ryszard Rynkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »