Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Rysiek Lasota z "Sanatorium Miłości" zakochany! Ona jest sporo młodsza!


Reklama

Domyślam się, że twoja opieka nad ciężko chorą żoną była takim wyznaniem miłości?

- Kiedy urodził się nasz syn, pielęgniarki oddały mi noworodka, a Bogusia musiała zostać w szpitalu na prawie rok. Nauczyłem się przewijać, karmić, kąpać dziecko i co kilka dni biegłem do szpitala, do jego mamy. Potem przeszła przeszczep nerki, miała dializy i zawsze wiedziała, że jestem blisko. Te lata nauczyły mnie samodyscypliny i wielkiej odpowiedzialności.

Może to wszystko sprawiło, że stałeś się taki surowy dla siebie i dla innych?

- Coś w tym jest, ale kto pozna mnie bliżej, wie, że bywam też spontaniczny i potrafię żartować, nawet z siebie. Mam bardzo fajne grono przyjaciół, a nawet obcy ludzie po występach w "Sanatorium" pozdrawiają mnie na ulicy i ucinają sobie ze mną miłe pogawędki. Nawet polubiłem tę popularność.

A co z kobietami?

- Kobiety w moim wieku mają zwykle wiele zobowiązań, które mocno komplikują sprawy. A ja lubię jasne sytuacje i spokojne życie. Chciałbym, żeby taka pani poświęcała czas nam, a nie wnukom czy dzieciom albo byłym mężom, bo i tak bywa. Zdradzę ci coś...

Mów!

- Od wakacji można mnie ostatnio spotkać z pewną uroczą brunetką...

Młodszą?

- Młodszą. Sporo młodszą, ale nie pytaj o więcej. Jest między nami większa różnica wieku niż między Gerardem i Iwoną.

Dowiedz się więcej na temat: Ryszard Lasota | Sanatorium miłości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »