Maryla Rodowicz promuje właśnie swoją ostatnią płytę. Z tego też powodu udziela mnóstwa wywiadów. Ostatnio zjawiła się w podkaście Katarzyny Nosowskiej i jej syna Mikołaja Krajewskiego.
W trakcie rozmowy Kasia postanowiła zapytać wprost, czy Marylka jest skłócona z jakąś gwiazdą w naszym show-biznesie.
"Czy doświadczyłaś takich momentów, że np. była "kosa" z kimś? Że z kimś był konflikt, że się raczej omijałyście na festiwalach?" - dociekała Nosowska.
Rodowicz nie gryzła się w język. Nagle wyjawiła to o Krystynie Prońko
Choć wielu pewnie spodziewało się, że Maryla wymieni Urszulę Sipińską, nagle padło zaskakujące nazwisko.
"Było tak i jest tak z Krysią Prońko" - wyznała otwarcie Maryla.
Choć wszyscy byli ciekawi szczegółów, nagle Rodowicz nabrała wody w usta i oznajmiła, że nie chce rozwijać tego tematu, bo nadal jest on dla niej trudny.
Dodała za to, że w dotkliwsze "kosy" miała chociażby z rozgłośniami radiowymi, które nie grały jej piosenek.
"Ważniejsze były takie "kosy", czyli takie szlabany od rozgłośni radiowych, od wytwórni i od branży. Ja nagrywałam naprawdę świetne płyty i mnie było tak przykro, że te płyty nawet nie były nominowane. Ty wiesz, że ja nie byłam nigdy nominowana jako wokalistka? Dlatego jak chcieli mi dać Złotego Fryderyka, to powiedziałam: "Walcie się". Odmówiłam i był skandal" - wyjawiła Maryla, nie gryząc się przy tym w język.
Czytaj też:
Pięć dni po Sylwestrze i Rodowicz nie wytrzymała. Nagle wyznała prawdę. "Spodziewałam się tego"
Maryla Rodowicz przerywa milczenie po sylwestrze w TVP. "Na nic nie miałam wpływu"
Maryla Rodowicz nie lubi urodzin. Tych nie zapomni na długo








