Reklama

Reklama

Reklama

Robert Leszczyński nie żyje: Przyczyny jego śmierci wciąż nieznane!

Prokuratura podała wstępne wyniki sekcji zwłok Roberta Leszczyńskiego. Niestety, wciąż niewiele one wyjaśniły...

Słynny krytyk muzyczny zmarł niespodziewanie w wieku 48 lat.

Od jego śmierci minął już tydzień, a przyczyny nagłego zgonu wciąż nie są do końca znane.

Prokuratura przeprowadziła sekcję zwłok, ale jej wstępne wyniki właściwie niczego nie wyjaśniły!

"Wstępne wyniki sekcji zwłok Roberta Leszczyńskiego wskazują, iż do jego zgonu doszło na skutek niewydolności wielonarządowej.

Przeprowadzona sekcja zwłok nie wykazała, aby do zgonu doszło na skutek urazu mechanicznego" - oznajmił Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Reklama

Śledczy czekają jeszcze na wyniki badań toksykologicznych!

"Wyniki dadzą odpowiedź, czy w żyłach Roberta nie ma śladów jakiejś trucizny. (...)

Hipoteza, że ktoś pomógł umrzeć pełnemu życia Leszczyńskiemu wciąż jest brana pod uwagę.

Niewykluczone, że do jego śmierci mogła przyczynić się osoba trzecia" - czytamy w "Super Expressie".

Znajomi dziennikarza przekonują, że Robert już dawno zerwał z imprezowym trybem życia i nie zażywał narkotyków od dłuższego czasu!

"Robert lekko przestał żyć już dawno, dawno temu. Zajmował się zupełnie innymi sprawami. Na pewno nie jest to nadużycie narkotyków" - przekonuje w tabloidzie Tomek Jacyków.

Co w takim razie przyczyniło się do nagłej śmierci dziennikarza?

Sprawa staje się coraz bardziej tajemnicza! 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Robert Leszczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy