Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Robert Leszczyński: Córka cały czas nie pogodziła się z jego śmiercią

Z odejściem najbliższych najtrudniej się pogodzić. Córka zmarłego przed trzema laty dziennikarza nie kryje rozgoryczenia, że los odebrał jej ojca.

"Nie mogę uwierzyć, że to już prawie trzy lata... Bez ciebie czuję się słaba i codziennie zraniona tym, że cię nie ma... Dziękuję, że byłeś najlepszym tatusiem, jakiego mogłam sobie wyobrazić przez te 12 lat. Boże, kimkolwiek jesteś, tak bardzo cię nienawidzę za cały ból, jaki mi sprawiłeś" - napisała na Instagramie rozgoryczona córka Roberta Leszczyńskiego (†48 l.) na kilka dni przed kolejną rocznicą jego śmierci. Ten pełen empatii, poruszający wpis to dowód na to, że 15-letnia Vesna nie pogodziła się z odejściem ojca i cały czas za nim tęskni.

Reklama

Dziewczynka jest owocem miłości znanego dziennikarza i krytyka muzycznego oraz Alicji Borkowskiej, aktorki filmowej i musicalowej, byłej żony menadżera gwiazd polskiej sceny muzycznej Wiktora Kubiaka. Uczucie, które zrodziło się między Alicją i Robertem, kompletnie ich zaskoczyło. Oboje dali się ponieść miłości, ale wspólna codzienność okazała się trudniejsza niż przypuszczali .

Leszczyński z założenia był niechętny małżeństwu. - To bardzo zużyte narzędzie. Jestem wobec niego szalenie krytyczny. Wielu naszych znajomych żyje w udanych związkach bez papierka - mówił przed laty dziennikarz. Niestety, jego do takich nie należał. Para rozstała się.

Robert utrzymywał jednak z Alicją przyjacielskie bliskie relacje i pomagał w opiece nad córką, choć był już w innym związku, z którego miał córkę Paulinę. Aż nadszedł pechowy 2013 r. To wtedy na jego partnerkę spadł grad ciosów - kłopoty finansowe, śmierć byłego męża, depresja.

Robert martwił się o nią, gdy w listopadzie zapadła w śpiączkę, po tym jak w ciężkim stanie trafiła do szpitala z rozległym udarem mózgu. Odwiedzał ją, podtrzymywał na duchu, rozmawiał z lekarzami, ale ci nie dawali jej wielkich szans na powrót na scenę. Na szczęście wielomiesięczna rehabilitacja w podwarszawskim Konstancinie przyniosła efekty.

W tym trudnym czasie dziennikarz stanął na wysokości zadania - przejął obowiązki byłej partnerki, i był oparciem dla córki. Wspólnie z Vesną odetchnął z ulgą, gdy Alicja wróciła do zdrowia. Niespełna dwa lata później jego córka musiała się zmierzyć z kolejnym dramatem. Robert zmarł niespodziewanie na niewydolność wielonarządową spowodowaną niezdiagnozowaną cukrzycą. Nastolatka nigdy nie pogodziła się z tą stratą.

Dorastanie bez ukochanego ojca jest dla niej bolesnym doświadczeniem, z którym musi mierzyć się każdego dnia. Robert z pewnością byłby z niej dumny, bo Vesna jest nie tylko śliczną dziewczyną, ale odziedziczyła też po nim muzyczne zainteresowania . Choć w gimnazjum ma dużo nauki, znajduje czas na grę na wiolonczeli i na pianinie. Z sukcesami również tańczy. W 2017 r. zajęła trzecie miejsce w Międzynarodowym Turnieju "Time For Dance". Czas pokaże, czy zawodowo będzie jej bliżej do mamy, czy do ojca.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Leszczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »