Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Robert i Anna Lewandowscy: Kulisy ich luksusowych greckich wakacji!

Archipelag Cyklady. Malownicza wyspa Mykonos. Urocze, małe miasteczka w greckim stylu, lazurowe wody Morza Egejskiego, niezawodna w sezonie aura, dekoracyjne „koronkowe” gołębniki i imprezy do białego rana – z tego słynie to miejsce. I jeszcze z jednych z najpiękniejszych w Grecji złotych plaż. Tak jakiś czas temu byczyli się państwo Lewandowscy!

Nasz mistrz boiska oraz zawodniczka karate i specjalistka od żywienia spędzili na Mykonos 2-tygodniowe wakacje. Przylecieli prywatnym samolotem. Wybrali luksusowy hotel. Jeden z ulubionych wśród celebrytów z całego świata. Wakacje spędzają więc w doborowym towarzystwie. 

Reklama

Już w pierwszych dniach widziano ich na plaży z pochodzącą z Brazylii supermodelką, jednym z najpopularniejszych Aniołków Victoria’s Secret - Adrianą Limą. Razem z Anną Lewandowską pluskały się przy brzegu i widać było, że darzą się dużą sympatią. 

Robertowi i Annie ten urlop bardzo się należał. Za nimi Mistrzostwa Europy w piłce nożnej we Francji. Jego na pewno wiele wysiłku i fizycznego, i psychicznego kosztowały te rozgrywki. Wszak na kapitanie drużyny spoczywa ogromna odpowiedzialność. A gdy nasi biało-czerwoni chłopcy w imponującym stylu wspinali się coraz wyżej, nie da się ukryć, że presja wobec "Lewego" rosła.

Jednak i Annie również wypoczynek się przydał. Przez całe Euro zawzięcie kibicowała mężowi i jego kolegom we Francji. A tuż przed wyjazdem musiała zmierzyć się z nieprzyjemnymi komentarzami na swój temat. 

Zwykle budząca sympatię autorka bloga o zdrowym stylu życia, od pewnego czasu wprowadza na rynek zdrową żywność i różne gadżety przydatne w samodzielnym przygotowywaniu posiłków sygnowane swoim imieniem. W trakcie Euro wrzucała do sieci zdjęcia reprezentantów Polski ze swoimi batonikami. Internautom nie przypadło to do gustu.

"Proszę przestać wozić się na nich. Ma Pani pieniądze, które może Pani zainwestować w uczciwą sprzedaż Pani produktów. Pozdrawiam i życzę sukcesów jako Anna, a nie Anna Lewandowska" - napisała jedna z osób na Facebooku żony Roberta.

Na szczęście, w greckim raju państwo Lewandowscy o problemach na pewno szybko zapomnieli

***
Zobacz więcej materiałów z życia celebrytów

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna i Robert Lewandowscy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »