Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Rafał Jonkisz: Moi fani się mną inspirują. Mam wpływ na ich zachowania, poczynania

Rafał Jonkisz twierdzi, że jest już autorytetem dla młodych ludzi i wpływa na wiele aspektów ich życia. Stąd duża staranność w redagowaniu postów na Facebooku.

18-latek karierę w show-biznesie zaczął dopiero kilka miesięcy temu wraz z wygraną w konkursie Mister Polski 2015. Mimo to ma już spore grono fanów, tzw. joonkersów - jego profil na Instagramie obserwuje 167 tys. osób, a do prowadzonej przez niego na Facebooku społeczności należy ponad 30 tys. internautów.

Reklama

Wśród sympatyków dominują osoby bardzo młode, dlatego Jonkisz zwraca szczególną uwagę na treści, które publikuje w mediach społecznościowych.

- Muszę z bardzo dużą rozwagą pisać wszystkie posty w mediach społecznościowych, bo treści, jakie zamieszczam, śledzą młode osoby, które mogą się mną inspirować - opowiada agencji Newseria Lifestyle.

- Moje posty powinny coś wnosić, powinny być też w taki sposób pisane, by mogły uczyć. Muszę z bardzo dużą rozwagą pisać wszystkie posty. Spoczywa na mnie coraz większa odpowiedzialność, bo mam wpływ na młodych ludzi, na ich zachowania, dokonania, poczynania.

Podobnie jak jego poprzednik Rafał Maślak tak i obecny Mister Polski ma oficjalne konta na Instagramie i Snapchacie, administruje grupą Jonkers na Facebooku. Prywatnie nie korzysta natomiast z tak modnego wśród gwiazd Snapchata.

- Nie mam na to czasu. Przyznam, że tych postów zamieszczam bardzo dużo i jeszcze, gdybym miał wysyłać Snapchaty do prywatnych osób, to po prostu byłoby dużo na głowie - mówi Jonkisz.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Jonkisz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »