Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Radosław Majdan: Doda wspomina kontrowersyjny teledysk z eksmężem! Do dziś go ogląda

Dla Dody (37 l.) nie ma tematów tabu. Piosenkarka wyznała właśnie, że do dziś z sentymentem wspomina nagrany przed laty teledysk do utworu „Dżaga”, w którym wystąpił jej ówczesny mąż Radosław Majdan. Co ciekawe, do piosenki zostały nagrane aż dwa klipy – ocenzurowany i ten, w którym oboje poszli na całość!

Doda i Radosław Majdan poznali się w 2003 roku. Młoda piosenkarka występowała wtedy w reality show "Bar", a związek z piłkarzem tylko przysporzył jej popularności. 

Oboje szybko się w sobie zakochali i stanęli na ślubnym kobiercu. Rabczewska i Majdan wierzyli, że będą tak szczęśliwi jak Victoria i David Beckhamowie. Niestety, ich wielka miłość skończyła się po dwóch latach od ślubu. 

Po latach Doda wyznała, że jej ukochany dopuścił się nie jednego skoku w bok, dając do rozumienia, że bezpośrednią przyczyną rozstania była właśnie zdrada ze strony Radosława. Mimo wszystko artystka do dziś wspaniale wspomina pikantny teledysk do utworu "Dżaga" (zobacz!), jaki nagrała wówczas z Majdanem. 

Reklama

W klipie parę można było zobaczyć m.in. nago pod prysznicem! Wideo doczekało się dwóch wersji - nieocenzurowanej i ocenzurowanej. Piosenkarka nie kryje, że do dziś zdarza się jej oglądać klip i wspominać szalone czasy. 

Ciekawe, jak na te rewelacje zareaguje Radosław Majdan i jego ukochana Małgosia Rozenek-Majdan. 

Myślicie, że były sportowiec po kryjomu w domu też czasami włącza sobie pikantny teledysk, w którym grał z byłą żoną? 


***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »