Pysznik od razu stracił dla niej głowę. Ale Norowicz wzdychała do ich żonatego kolegi
Helena Norowicz i Marian Pysznik poznali się podczas studiów na wydziale aktorskim łódzkiej filmówki. On od razu stracił dla niej głowę, ale ona przez wiele miesięcy go ignorowała, bo podobał się jej ich starszy kolega z uczelni.
"Był żonaty. Starał się zawsze przy mnie być (…). Zauważyła to pani prorektor i powiedziała: 'Helena, nie zawracaj sobie nim głowy, rozejrzyj się na swoim roku, pomyśl o Marianie'" - wspominała aktorka w rozmowie z "Twoim Stylem".
Pysznik w końcu znalazł drogę do jej serca. Gdy zachorowała, odwiedzał ją w akademiku, interesował się stanem jej zdrowia, całe godziny siedział przy jej łóżku.
"Rozczulał mnie" - stwierdziła Norowicz w tym samym wywiadzie.
Pysznik zabiegał o Norowicz przez dwa lata. Potem spędzili razem sześć dekad
Marian Pysznik przez dwa lata zabiegał o uwagę Heleny.
"Na naszym roku studiowały zaledwie cztery dziewczyny, a że Helena była wśród nich najśliczniejsza, to mogła przebierać w chłopakach (...). Ja nie miałem wątpliwości, że żadna inna się do niej nie umywa" - opowiadał aktor na łamach "Pani".
Gdy w 1958 roku odbierali dyplomy ukończenia szkoły, od paru miesięcy byli już małżeństwem. Wierzyli, że spędzą ze sobą resztę życia i... tak też się stało. Byli razem przez 62 lata, aż do śmierci Mariana w lutym 2020 roku.
"Żeby wytrwać ze sobą tyle lat, potrzeba mądrości, i muszę przyznać, że większość tej mądrości jest tutaj po stronie kobiety. Żona potrafiła zrozumieć mnie, bardziej prymitywnego, i miała sporo tolerancji dla wyskoków (...)" - powiedział Pysznik pod koniec życia w rozmowie z "Panią".
Helena Norowicz, dopiero gdy owdowiała, zdecydowała się wyznać prawdę o swym małżeństwie.
"Nasz związek był trochę dziwny. Byliśmy bardzo do siebie przywiązani, ale to nie przeszkadzało Marianowi w nawiązywaniu flirtów i romansów. A ja go nie kontrolowałam. Mówiłam, że jesteśmy ludźmi wolnymi i jeżeli chcemy być ze sobą, to będziemy" - opowiadała portalowi Onet Kobieta.
"Nie mieliśmy dzieci. To znaczy, ja nie miałam. Mąż miał jedno. Córkę" - zdradziła dziennikarce.
Norowicz i Pysznik byli ze sobą ponad 60 lat. Nawzajem się zdradzali
Helena Norowicz nie kryje, że zdarzało się jej przyprawiać mężowi rogi, ale usprawiedliwia się tym, że on też miewał skoki w bok.
"W pewnym momencie poczułam się przez Mariana opuszczona, próbowałam wchodzić w jakieś układy z innymi mężczyznami, ale trudno to nazwać romansami" - powiedziała w cytowanym już wywiadzie.
Aktorka umówiła się z mężem, że jeśli któreś z nich uzna, że nie jest im razem po drodze, powie o tym drugiemu.
Kiedyś byliśmy krok od rozstania, ale rozważyliśmy jego cenę i postanowiliśmy regenerować miłość
- wspominała "Vivie!".
"W pewnym momencie pojawiła się taka dziewczyna, która urodziła mu dziecko. (...) Ja powiedziałam, że on ma wszelkie prawa tym dzieckiem się zajmować i być ojcem" - wyznała w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem ze "Świata Gwiazd".
Marian Pysznik nie zamierzał zostawić żony dla matki jego córki. Uznał, że jednak Helena jest dla niego najważniejsza.
Odkąd owdowiała, Norowicz czuje się bardzo samotna. Pomogła jej jedna rzecz
Helena Norowicz, gdy jej mąż odszedł, długo nie umiała odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
"To bardzo dotkliwe stracić kogoś, z kim było się tyle lat" - powiedziała "Vivie!" tu po 5. rocznicy śmierci Mariana Pysznika.
Na pytanie, czy można "oswoić" nieobecność kogoś, kogo kochało się przez ponad 60 lat, stwierdziła, że jest to bardzo trudne, ale jednak możliwe.
"Mnie bardzo pomogło to, że w czasie naszego małżeństwa sporo czasu spędzaliśmy osobno. Oboje dużo pracowaliśmy, ja w teatrze, mąż w telewizji. Kiedy ja w wakacje miałam urlop, mąż był zajęty. Często sama gdzieś wyjeżdżałam. I pewnie dzięki temu nie czuję się aż tak opuszczona" - stwierdziła w rozmowie z Aliną Mrowińską z "Vivy!".
"Na pewno czuję się bardzo samotna. To są dziesiątki drobnych rzeczy, które robiliśmy razem, i tego mi brakuje" - dodała.
Źródła:
1. Wywiady z H. Norowicz: "Twój Styl" (grudzień 2020), Onet Kobieta (luty 2023), podcast "Świat Gwiazd" (marzec 2025), "Viva!" (marzec 2025).
2. Wywiad z H. Norowicz i M. Pysznikiem, "Pani" (luty 2016).









