Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Przyjaciółka zdemaskowała Kate. Wstydliwy sekret księżnej wyszedł na jaw

Kiedy lata temu, gdy jeszcze nie byli małżeństwem, William (36 l.) porzucił na kilka miesięcy Kate (36 l.), ona poszukała wsparcia u szkolnej przyjaciółki, Emmy Sayle. Okazuje się, że to bardzo kontrowersyjna postać, a ta znajomość niekoniecznie przysparza księżnej sympatii u poddanych. Co więcej, przyjaciółka zabrała publicznie głos i wyjawiła coś, co żona księcia chciałaby chyba ukryć...

Dziś są symbolem nowoczesnej, ale statecznej monarchii i mają troje słodkich dzieci. Kiedyś jednak, przez parę miesięcy w 2007 r. związek Williama i Kate wydawał się bliski rozpadu. 

Reklama

Książę odreagowywał rozstanie ze swoją dziewczyną niekończącymi się imprezami w londyńskich klubach. Kate Middleton także imprezowała, prezentując kolejne efektowne kreacje. Postanowiła jednak także wypełnić czas czymś pożyteczniejszym. 

Zapisała się do żeńskiego klubu wioślarskiego Zakon Sióstr ("Sisterhood"). Kierowała nim jej szkolna przyjaciółka Emma Sayle, która przygotowywała dziewczyny, w większości feministki, do startu w wyścigu na Tamizie. "Treningi były dla Kate swoistą terapią" - wspominała jedna z jej koleżanek. 

Także Sayle próbowała pomóc Kate w pokonaniu szoku po bolesnym porzuceniu przez księcia. Ponoć była wtedy dziewczyna Williama zapisała się do prowadzonego przez Sayle klubu erotycznego "Killing Kittens" (Zabójcze kociaki) zajmującego się organizacją mocno kontrowersyjnych imprez dla elity.  

W sierpniu 2007 r. William i Kate zaczęli się znowu spotykać. Wówczas Kate szybko zrezygnowała z udziału w zajęciach klubu w obawie przed plotkami. Książę zabrał ją w podróż we dwoje na Seszele. W 2011 r. odbył się ich ślub. 

Część biografów księżnej nigdy nie zapomniała o jej związkach z Emmą Sayle, postacią tyleż sympatyczną, co kontrowersyjną. Do klubu Emmy działającego od 2005 r. należy ponad dziesięć tysięcy członków i członkiń w wielu krajach (także w Polsce). Warunkiem są wysokie zarobki i pozycja społeczna oraz uroda, odpowiednio szczupła sylwetka i wiek (nie więcej niż 50 lat). 

W imprezach erotycznych (bilety na nie mogą kosztować nawet do 700 euro) mogą brać udział pary lub samotne panie. Podczas spotkań organizowanych w starych dworach i zamkach obowiązuje zasada, że inicjatywę mogą wykazywać tylko panie. 

Wszyscy uczestnicy imprez występują w maskach zapewniających pełną anonimowość. "Kate wie o klubie wszystko. Uważa, że to zabawne i była nim zafascynowana" - mówiła Sayle w jednym z wywiadów. Nie chciała jednak potwierdzić, czy księżna była członkinią "Killing Kittens" i czy brała udział w imprezach. 

Nie byłoby to wcale wykluczone. Jako studentka Kate lubiła się zabawić i przyciągnęła uwagę Williama śmiałym, prześwitującym strojem podczas studenckiego pokazu mody. Także po studiach Kate nie miała z pewnością długo nic przeciwko temu, że jej szkolna koleżanka zbija majątek na organizacji wieczorów dla bogaczy! 

Sayle potwierdza, że na jej imprezy przylatują do Londynu także bogaci Polacy i Polki. Ostatnio wpadła na pomysł organizacji imprez dla "seniorów", w wieku powyżej 60 lat. "Na razie nie ma na nich royalsów, ale są bardzo znani aktorzy. Nazwisk nie zdradzę" - mówi Emma Sayle.

***
Zobacz więcej materiałów:




Dowiedz się więcej na temat: księżna Kate

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje