Ralph Kaminski szczerze o swoich początkach. Minęła dekada od przełomu
Ralph Kaminski od lat nazywany jest jedną z najjaśniejszych gwiazd młodego pokolenia artystów. Wielu uważa, że ma szansę zapisać się w historii polskiej muzyki na zawsze. On sam niechętnie stawia podobne tezy i woli skupić się na tym, co robi najlepiej - śpiewaniu.
Tylko czasami uchyla rąbka tajemnicy i wpuszcza ludzi do swojego wewnętrznego świata. Tym razem zrobił to, ponieważ minęło 10 lat odkąd rozpoczął karierę. Jego szczery apel spotkał się z ciepłym odbiorem fanów.
Nikt nie wiedział, co przeżywał Ralph Kaminski. Prawda wyszła na jaw
Ralph Kaminski napisał na Instagramie, co przeżywał przez ostatnią dekadę. Nikt nie wiedział, jakie przemyślenia zostawiał dla siebie w trakcie tych ambitnych lat:
"(...) Jadąc do Opola byłem jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty (album 'morze' ukazał się w listopadzie 2016 roku). Nikt nie miał pojęcia kim jestem. Sam byłem zdziwiony, że w ogóle ktoś dał mi około 19 minut w telewizji na zaprezentowanie autorskich piosenek. To był dodatkowy dzień festiwalu 'Scena Alternatywna' transmitowany w TVP Kultura" - zaczął muzyk.
Ralph dodał, że jego wygląd był daleki od doskonałego. Golf odbarwił się w praniu i próbował uratować sytuację kredką do oczu.
"Jedna z moich ciotek była zszokowana, że na tej legendarnej scenie wystąpiłem w 'dresie'. Mój obecny manager jeszcze nie wiedząc, że kiedyś przyjdzie nam pracować, mijając mnie w kulisach i widząc mój look (...) przyznał się po latach, że zakpił z tego jak wyglądam" - dodał.
Ralph Kaminski powrócił do Opola. Nie kryje wielkiej radości
Ralph nie poddał się, poczuł energię publiczności i pozbył się stresu. Chciał dać z siebie wszystko i tak też się stało.
"Stając na opolskiej scenie - pamiętam - genialną opolską publiczność, te niesamowitą energię, pamiętam jak przy pierwszym wydanym dźwięku - odchodzi mi stres i myślę - to jest mój moment, chcę to zapamiętać. Wracaliśmy nocą busem do Warszawy. Około 3 nad ranem już świtało, ja nie spałem, powiedziałem sobie w myślach - ale cudownie byłoby tak jeździć kiedyś na koncerty takim busem z zespołem…" - zwierzył się.
Dziś Ralph nie kryje radości, że spełnił swoje marzenia i dzięki temu może poprowadzić koncert debiutów podczas 63. Festiwalu w Opolu. Muzyk wystąpi też na scenie.
Pamiętacie początki Ralpha?
Czytaj też:
Ralph Kaminski zrobił pod nieobecność Steczkowskiej. Krótko skwitowała niespodziewaną sytuację
Ralph Kaminski mówi wprost o swojej przyszłości. Od razu wspomniał o Rodowicz
Ralph Kaminski żegna się z pracą. Wygłosił wzruszającą przemowę








