Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Przemek Saleta dementuje

Wrócił z wielkiej wyprawy po USA, prowadzi program poświęcony gadżetom z przyszłości, ale i tak większość Polaków żyje tylko kulisami jego rozstania z kolejną Ewą.

O kim mowa? Oczywiście o naszym mistrzu bokserskim i medialnej postaci Przemku Salecie. Znanym z zamiłowania do imienia Ewa i znanym z tego, że kolejna Ewa - Wiertel - już nie stoi u jego boku.

Reklama

Podobno w Stanach zauroczyła go jakaś blondynka, podobno ktoś kogoś rzucił i już ze sobą nie rozmawiają. Przemysław Saleta zdementował w ostatnim programie Happy Hour. Nikt mu nie zawrócił w głowie, zwłaszcza w Ameryce, a z Ewą Wiertel łączą go nadal nie tylko wspólne interesy, ale i po prostu przyjaźń.

Jedyna blondynka - nowa blondynka! - w jego życiu to suczka amerykańskiego buldoga. Na dodatek nie pochodzi z Ameryki, ale z hodowli z Wawra.

Przy okazji wyszło również na jaw, że z tymi Ewami to też nie do końca prawda. Dla przykładu, w szkole średniej w ramionach Przemka lądowała dziewczyna imieniem Beata. Jak zatem widać, są w słowniku Salety i inne literki, inne imiona. Na jakie postawi tym razem?

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Saleta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje