Daniel Nawrocki od kilku miesięcy sam robi karierę w mediach, ale tym razem 22-latek zdecydował się udzielić wywiadu "Szalonemu Reporterowi".
W rozmowie z youtuberem zostało poruszonych wiele wątków, w tym oczywiście tych dotyczących rodziny. Nie jest tajemnicą, że Daniel nie jest biologicznym synem Karola Nawrockiego, o czym opowiadała sama Marta Nawrocka.
"Jak się poznaliśmy z Karolem, miałam już dwuletniego synka. Zaopiekował się mną i moim synem. Zaimponowało mi to" - mówiła wzruszona w "halo tu polsat".
Teraz do sprawy początków relacji z Karolem Nawrockim wrócił w wywiadzie także Daniel. Szalony Reporter był bowiem ciekaw, jak wyglądały same początki, gdy mama przedstawiła mu swego wybranka.
Przejęty Daniel Nawrocki otworzył się ws. ojca. Potwierdziło się
Późnym wieczorem w sieci ukazał się zapis tego wywiadu. Daniel wyznał w nim m.in., że on sam oczywiście nie pamięta, jak wyglądały początki nowej miłości jego rodzicielki, bo miał zaledwie dwa lata, gdy się poznali. Zapewnił jednak, że wszystko przebiegło bardzo naturalnie.
22-letni dziś Daniel miał jednak długo problem z tym, by zwracać się do nowego partnera mamy "tato".
"Miałem dwa lata. Tata był wtedy w moim obecnym wieku. Ta nasza relacja jest taka jaka jest, z której jestem bardzo zadowolony, że to tak wcześnie było. To naturalnie mi przyszło, ale też nie było mi wpajane w żadnym momencie, że to jest Karol, masz mówić do niego "tata", od teraz to jest twój tata. Chyba do 10. roku życia nie mówiłem do taty "tata", jakkolwiek to zabrzmi. Nie pamiętam jaki to był moment, w którym zacząłem mówić "tato", ale dzisiaj nie mam takiego poczucia, że wtedy kiedy nie mówiłem "tato", to nie był mój tata. Tym autorytetem, wzorem mężczyzny w domu on zawsze był" - wyznał przejmująco Daniel Nawrocki" - wyznał przejmująco Daniel Nawrocki.
Zobacz też:
Nawrocka we Włoszech. Modowy ekspert nie ma wątpliwości, porównał ją do księżnej
Daniel Nawrocki pokazał ukochaną. Tak wygląda przyszła synowa Marty Nawrockiej
Marta Nawrocka już tego nie ukrywa. Ten gest na zdjęciach mówi sam za siebie








