Grażyna Torbicka w miniony weekend pojawiła się w podkaście "Pierwsza randka", gdzie nie brakowało szczerych wyznań i zaskakujących przemyśleń.
Potwierdziły się doniesienia ws. małżeństwa Torbickiej. Grażyna mocno się wzburzyła. "To znaczy, że coś jest nie tak"
Prowadząca oczywiście musiała zapytać, jak udało się Torbickiej wytrwać tyle w małżeństwie.
"No po prostu nam się udało" - stwierdziła, dodając że to w dużej mierze kwestia przypadku.
"Tylko złapaliśmy ten przypadek. Wyczuliśmy, że on jest dobry dla nas. (...) Ale też może trochę szczęścia i trzeba to szczęście wyczuć. To tylko tyle. Mogło nam się nie udać, ale nam się udało" - wyznała otwarcie Torbicka.
W trakcie rozmowy doszło też do pewnego wzburzenia u Grażyny, gdy z ust prowadzącej padło, że małżeństwo to ciężka praca. Na takie wyznanie z jej ust zanosiło się od dawna:
"Nie, ja uważam, że to nie jest praca. Jeśli to jest praca, to znaczy, że coś jest nie tak. Są oczywiście gorsze dni, są lepsze dni, jest fajnie... U nas nigdy nie było nudno, to na pewno. Natomiast jest trudniej i jest łatwiej, ale praca? Nie Bo to jest raczej akceptacja, wydaje mi się. To jest akceptacja, to jest zrozumienie, że ta osoba jest taka, a nie inna. I to nie jest próba kształtowania jej na twoje wymarzony obraz, tylko to jest taka akceptacja, takie zrozumienie, że ta osoba taka jest. No i tyle" - podkreśliła stanowczo Torbicka.
Gorsze dni Grażyny Torbickiej. "To jest absolutnie normalne"
Następnie zeszło na temat gorszych dni w życiu dziennikarki. Okazuje się, że ma ona swoje sposoby na dni, w których "nic nam się nie chce i czujemy się okropnie".
"No to trzeba znaleźć to antidotum. Nie wiem, to może być spacer, to może być po prostu książka, to może być sytuacja. Dobrze, niestety odwołuję to spotkanie, to nie jest mój dzień. Tyle" - stwierdziła Torbicka.
Jak zapewniła, gorsze dni są w życiu człowieka czymś absolutnie normalnym i nie należy się tym przesadnie przejmować.
"To jest absolutnie normalne i nie masz się co przejmować, jeżeli momentami nie wierzysz w swoją siłę i w swoją energię. Tylko świadczy o tym, że zdajesz sobie sprawę z tego, że stać cię na znacznie więcej. Tylko to jest akurat zły dzień" - wyznała Grażyna.
Torbicka o porównaniach. Niestety, gorzko potwierdziła. "To jest jakaś zmora"
Następnie prowadząca zapytała wprost, czy Torbicka porównuje się z innym kobietami. Jak przyznała Grażyna, to duży problem w czasach social mediów. Może się to bowiem skończyć bardzo źle, doprowadzając chociażby do pojawienia się wielu kompleksów i pogorszenia nastroju.
"To jest duży temat i to jest w ogóle jakaś zmora, bo nawet nie to, że my się porównujemy, ale nas porównują i w związku z tym zaczynamy to rozważać" - przyznał gorzko Grażyna.
Zobacz też:








