Przejdź na stronę główną Interia.pl

Potworny ból głowy, odruchy wymiotne, bujanie - Sylwia Gliwa omal się nie wykończyła

By uzyskać szczupłą sylwetkę, kobiety są w stanie zrobić wiele. Sylwia Gliwa (40 l.) nawet próbowała głodować. Skończyło się niemal tragedią.

Aktorka poszła za radą koleżanki, która w pięć dni schudła pięć kilogramów, i postawiła na post. Przez dziesięć dni planowała pić jedynie "cudowny" napój z pieprzem i cytryną, który miał sprawić, że jej waga magicznie spadnie.

Reklama

Niestety, już o godzinie dwunastej pierwszego dnia czuła się tak wycieńczona, że omal nie zemdlała.

"Nie mogę ćwiczyć, mam zapalenie okostnej, więc pomyślałam, że schudnę inaczej" - tłumaczy Sylwia Gliwa.

"Kiedy zaczęłam pić napój o godzinie dziesiątej, o dwunastej miałam ból głowy, odruchy wymiotne, wszystko się bujało w głowie, oczodoły bolące tak potwornie, że myślałam, że mi wypadną oczy z głowy" - opowiada, podkreślając, że odtąd jest przeciwniczką jakichkolwiek diet.

Iwona Sajór, dietetyczka kliniczna z Instytutu Żywności i Żywienia, tłumaczy, że dieta głodówkowa, jaką zastosowała aktorka, jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia.

"Gdy nie dostarczamy składników odżywczych - tłuszczów, cukrów, węglowodanów, witamin i minerałów - zmienia się cały nasz metabolizm. Kiedy nie mamy dowozu składników odżywczych, uruchamiane są rezerwy najpierw z wątroby, później z tkanki tłuszczowej - jeśli tej jest mało, z mięśniowej. Zaburza się cały metabolizm, równowaga biochemiczna i powstają silne bóle głowy" - tłumaczy ekspertka.

Dzięki głodówkom spalana jest tkanka tłuszczowa, jednak toksyny, które zbierała, wędrują teraz do krwioobiegu, w konsekwencji czego organizm jest przytruwany i obciążane są wątroba i nerki.

"Może dochodzić do zaburzenia układu sercowo-naczyniowego, bo spada ciśnienie, mogą wystąpić zaburzenia elektrolitowe: za mało sodu, potasu, magnezu. Jeśli toksyny są uwalniane z tkanki tłuszczowej i wchodzą do krwioobiegu, obciążane są nerki. Zachęcam więc, żeby jeść racjonalnie - więcej produktów roślinnych, mniej zwierzęcych, w ten sposób nie gromadzimy dużej ilości toksyn i nie mamy potrzeby organizmu oczyszczać" - radzi dietetyczka.


Dowiedz się więcej na temat: Sylwia Gliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje