Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Polska para walczy o finał "America's got talent"

Dwunastoletni tancerze z Nowego Jorku Ania Kaczmarska i Patryk Płoszaj wystąpili we wtorek wieczorem czasu lokalnego w finałowej dziesiątce popularnego programu "America's got talent".

Polska para podbiła już serca telewidzów w USA. Ich taneczne poczynania śledzi cała amerykańska Polonia, która wspiera ich w głosowaniu. Dziś będzie wiadomo, czy dwunastolatkowie zakwalifikują się do grona ścisłych finalistów, którzy walczyć będą o nagrodę główną czyli milion dolarów.

Reklama

Występ dwunastolatków w nadawanym na żywo programie rozpoczął się pechowym upadkiem Ani, która pośliznęła się pokonując wychodzące na scenę schody. Mimo niefortunnego początku, para w barwnych balowych strojach perfekcyjnie odtańczyła przygotowany układ quickstepa. Ania podczas upadku uderzyła się w plecy i nogę, jednak emocje i łzy pojawiły się dopiero po występie, podczas rozmowy z trójką sędziów.

"Ania płakała i była bardzo niezadowolona, ale dochodzi do siebie. Mimo, że potłuczenia są dosyć poważne, cały układ został odtańczony" - powiedział PAP Life towarzyszący córce w Los Angeles Adam Kaczmarski.

Dodał, że wszyscy mają nadzieję, że upadek Ani nie wpłynie na wynik głosowania, po którym zostanie wyłoniona w środę finałowa czwórka największych talentów Ameryki.

"Nerwy udzielają się jednak wszystkim. Zdajemy sobie sprawę, że wszystko zależy też od szczęścia, ale to jak do tej pory nam dopisywało" - dodał Kaczmarski.

Jeżeli nawet pochodzący z Polski dwunastolatkowie nie zakwalifikują się do ścisłego finału to i tak już mają na swoim koncie ogromny sukces. Do udziału w programie zostali wybrani spośród 91 tys. osób. Dzięki obecności w pierwszej dziesiątce (Top Ten) po zakończeniu programu będą brali udział w show prezentowanym szerokiej widowni w Las Vegas i w innych miastach USA.

Ania Kaczmarska urodziła się w Stanach Zjednoczonych. Jej rodzice mieszkający w Polsce w Tarnowskiem wyemigrowali do USA w 1986 r. Rodzina Patryka Płoszaja z Opola do USA przyjechała 5 lat temu.

Dwunastolatek, który tańczyć zaczął jeszcze w Polsce, swoją partnerkę poznał w studiu tanecznym Jospeh's Dance Studio w Nowym Jorku prowadzonym przez Józefa Pałkę. W ciągu 4 lat wspólnego tańczenia udało im się zdobyć najwyższe wyróżnienia oraz reprezentować Stany Zjednoczone na zawodach tanecznych zagranicą.

Są aktualnymi mistrzami USA juniorów (w wieku 11-12 lat) w tańcach standardowych i latynoskich.

"Od samego początku Patryk miał predyspozycje do tańca i wiedziałam, że jeżeli trafi w dobre ręce to będzie z niego dobry tancerz. Pokochał to i jestem szczęśliwa, że kontynuuje to czego mi się nie udało osiągnąć" - mówi mama Patryka Ewa, która przyznaje, że jako nastolatka próbowała swoich sił w tańcu towarzyskim.

Rodzice Ani i Patryka od samego początku towarzyszą im w nagraniach do programu, które odbywały się w Nowym Jorku, Las Vegas i w Hollywood. Para w kolejnych odcinkach prezentowała cha-cha, argentyńskie tango, sambę czy wiedeńskie tango.

W ćwierćfinale dwunastolatkowie zostali wykluczeni, ale dzięki zdobyciu dużej ilości głosów widzów, decyzją jednego z sędziów Piers Morgana, powrócili do rywalizacji.

Zobacz występ Ani i Patryka:

Program "America's got talent" jest jednym z najbardziej popularnych programów rozrywkowych w USA. Rozpoczęcie 5. edycji show, w którym rywalizują ze sobą indywidualne osoby jak i zespoły, oglądało 12,4 mln widzów w Stanach Zjednoczonych i 1,3 mln w Kanadzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje