Piotr Fronczewski miał nieco ponad 20 lat i był świeżo upieczonym absolwentem warszawskiej szkoły teatralnej, gdy po raz pierwszy spotkał Ewę w windzie w wieżowcu, w którym mieszkała.
Pojawił się tam, by obejrzeć kawalerkę należącą, jak się okazało, do siostry Ewy, Hani. Chciał kupić ją dla swojej mamy.
"Jak już się dogadaliśmy, to trzeba było jeszcze spisać umowę. Hania miała wprawdzie maszynę do pisania, ale nie była szczególnie biegła w jej obsłudze, za to Ewa, która pracowała wówczas w rektoracie na SGGW, radziła sobie z tym znakomicie" - opowiadał w wywiadzie-rzece "Ja, Fronczewski".
"Nie pamiętam już, czy Hania po nią zadzwoniła, czy poszła, fakt pozostaje faktem, że nasze drugie spotkanie z Ewą miało miejsce pół godziny po pierwszym" - dodał.
Na pierwszą randkę Fronczewski zabrał przyszłą żonę do teatru
Fronczewski wspominał, że Ewa zwróciła jego uwagę, bo była śliczną dziewczyną o klasycznej urodzie.
"Miała w sobie jakąś wyraźnie wyczuwalną, interesującą dojrzałość niespotykaną w tak młodym wieku. Kobiecość po prostu" - wyznał Marcinowi Mastalerzowi.
"Zrobiła na mnie ogromne wrażenie" - stwierdził.
Piotr był bardzo nieśmiały i nawet mu do głowy nie przyszło, by umówić się z Ewą. Zrobił to dopiero kilka miesięcy później.
"Dotarło do mnie, że nieśmiałość nieśmiałością, ale trzeba wreszcie zacząć działać. Nie pamiętam już, skąd zdobyłem telefon do Ewy - czy od Hani, czy może z książki telefonicznej - grunt, że przezwyciężyłem strach oraz wstyd i zadzwoniłem. No i umówiliśmy się na spotkanie" - wspominał na kartach książki "Ja, Fronczewski".
Na pierwszą randkę poszli do teatru. A potem...
"Tak jakoś krok po kroczku, paluszek za paluszkiem, rączka za rączką, dobrnęliśmy do dnia ślubu, który wypadł w przeddzień urodzin Ewy w 1974 roku.
Piotr Fronczewski zdradził żonę. Wybaczyła mu
Po uroczystości w warszawskim Pałacu Ślubów nowożeńcy musieli się rozstać. Piotr grał tego dnia w "Ślubie" Gombrowicza w Teatrze Dramatycznym.
Na pierwsze wspólne wakacje pojechali trabantem Piotra do Dębek. Ewa była już wtedy w ciąży.
Kasia urodziła się w 1975 roku, a trzy lata później na świecie pojawiła się Magdalena. Ewa Fronczewska zrezygnowała z pracy i zajmowała się wychowaniem córek. Piotr wziął na siebie obowiązek zarabiania na utrzymanie rodziny.
Aktor nie kryje, że po siedmiu latach małżeństwa nad jego rodziną zawisły czarne chmury. Z powodu jego zauroczenia młodszą koleżanką po fachu niemal doszło do rozwodu.
Piotr Fronczewski potwierdził po latach, że "zwariował" na punkcie Joanny Pacuły tak bardzo, że gotów był zostawić dla niej Ewę. Powiedział żonie, że zakochał się w innej kobiecie.
"Była zdruzgotana. To był dla niej wstrząs" - wspominał w wywiadzie-rzece.

Kto wie, jak potoczyłyby się losy jego związku z Ewą, gdyby Joanna nie wyjechała z Polski, a żona nie dała mu jeszcze jednej szansy.
"Wracaliśmy do siebie powoli, stygło to złe napięcie między nami. Przechodziliśmy tę chorobę długo, ale chyba dość łagodnie" - opowiadał po latach w "Ja, Fronczewski".
Miał szczęście, że była przy nim mądra i dojrzała kobieta
Piotr Fronczewski doskonale pamięta, co czuł, gdy zrozumiał, jak wielką zrobił swej ukochanej.
"Z własnej winy mogłem wszystko stracić. Czułem się bezgranicznie żałosny i niewyobrażalnie wprost śmieszny. Moja samoocena ratingowa spadła do poziomu śmieciowego. Miałem to szczęście, że była przy mnie niezwykle mądra i dojrzała kobieta. I jest ze mną do dziś" - powiedział w 2015 roku Marcinowi Mastalerzowi.
"Łączy nas miłość nie z tego świata" - mówił w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".
Aktor, pytany o żonę, podkreśla, że Ewa jest jego... wszystkim.
"Moją miłością, moją odwagą, męstwem... Moją zdradą, moim wstydem i przebaczeniem. Moją radością, niepokojem i troską. Moją dumą, moim życiem i wreszcie na koniec nadzieją na spotkanie w następnym świecie" - wyznał na kartach swojej książki.
Źródła:
1. Książka "Ja, Fronczewski. Piotr Fronczewski w rozmowie z Marcinem Mastalerzem", wyd. 2015
2. Wywiady z P. Fronczewskim: "Dziennik Polski" (maj 2021), "Wysokie Obcasy" (grudzień 2017)
4. Artykuł "W pewnym momencie wszystko mogło się skończyć", viva.pl (czerwiec 2026)









