Sylwia Peretti długo nie mogła się po tym otrząsnąć. Teraz dużo się zmieniło
Ponad trzy lata temu Sylwia Peretti, otwiera się w nowym oknie była znaną z chwalenia się w sieci luksusami i drogimi gadżetami celebrytką. Kobieta próbowała też swoich sił w telewizji: najpierw jako uczestniczka "Kuchennych rewolucji", a potem "Królowych życia", otwiera się w nowym oknie, które przyniosły jej dużą popularność.
Z uwagi na trudne doświadczenie, które ją spotkało, gwiazda mocno się zmieniła. Po utracie swojego syna, Patryka, wyraźnie wycofała się z mediów. Z czasem wróciła do aktywności w sieci, która stała się dla niej głównym kanałem do komunikacji z fanami.
Przez długi czas na jej profilu na Instagramie znajdowały się tylko czarno-białe zdjęcia i smutne refleksje. Nieoczekiwanie wyjawiła, na co natknęła się od razu po wyjściu z domu. Tego się nie spodziewała...
Peretti ledwo wyszła z domu i od razu się na to natknęła. Nie mogła ukryć emocji. "Nawet nie wiecie"
W poniedziałek 45-latka pokazała na swoim profilu okazały bukiet, który czekał na nią pod drzwiami. Kobieta nie kryła wdzięczności za pamięć i troskę nadawcy owego prezentu.
"Jak pięknie można zacząć poniedziałek... Dziękuję za te kwiaty zostawione pod domem. Nawet nie wiecie, ile radości potrafi sprawić taki gest i jak bardzo można się wzruszyć czymś tak pozornie małym. Chyba każda kobieta wie, jak miłe są takie niespodzianki..." - napisała uradowana Peretti.
Nie wiadomo, od kogo celebrytka otrzymała ów bukiet. W przeszłości wielokrotnie pokazywała ona drobiazgi od fanów, którzy w ten sposób okazują jej wsparcie. Być może i ten pochodzi od któregoś z nich, a może od tajemniczego mężczyzny, z którym niedawno się pokazała, otwiera się w nowym oknie.

Peretti zdobyła się na szczere wyznanie. Duża zmiana po "bardzo długim czasie"
Widać, że Peretti powoli podnosi się po trudnym okresie. W ostatnim czasie znowu zaczęła publikować zdjęcia w kolorze i tak jak do tej pory regularnie odzywa się do obserwatorów.
"Po raz pierwszy od ponad trzech lat wrzucam kolorowe zdjęcie. (...) Przez długi czas czarno-biały świat był jedynym światem, w którym potrafiłam być. Nie dlatego, że chciałam. Po prostu nie umiałam inaczej. Aż któregoś dnia coś we mnie zaczęło się zmieniać. Nie wydarzyło się nic wielkiego. Nie dostałam żadnego znaku. Po prostu pierwszy raz od bardzo dawna pomyślałam o sobie. O tym, czego ja chcę. Czego ja potrzebuję. Jak chcę przeżyć resztę swojego życia" - pisała kilka tygodni temu.
Celebrytka obecnie z nadzieją i entuzjazmem patrzy w przyszłość.
"(...) Po bardzo długim czasie znowu czuję w sobie życie. Nie wiem jeszcze, dokąd mnie zaprowadzi. Ale chcę się przekonać" - podsumowała.
Zobacz też:
Sylwia Peretti przerwała milczenie. Zapowiedziała otwarcie nowego etapu, otwiera się w nowym oknie
W środku nocy spłynęły wieści od Sylwii Peretti. Spełniło się najgorsze, otwiera się w nowym oknie








