Patrycja Markowska przerwała milczenie na temat ojca. "Jest trochę przerażony"
Grzegorz Markowski ku ogromnemu rozczarowaniu fanów Perfectu zrezygnował z muzycznej kariery i wycofał się z życia publicznego. Powodem jego decyzji były przede wszystkim problemy ze zdrowiem. O tym, jak aktualnie czuje się legendarny wokalista, opowiedziała jego córka - Patrycja Markowska. Czy przejście na emeryturę wyszło artyście na dobre?
Grzegorz Markowski, który wielką sławę zyskał jako lider zespołu Perfect, kilka lat temu ku ogromnemu zaskoczeniu fanów, oświadczył, że kończy muzyczną działalność i na dobre wycofuje się z koncertowania.
Jak się potem okazało, jego decyzja była podyktowana problemami zdrowotnymi, z którymi artysta zmagał się już od dłuższego czasu.
Zespół Perfect wrócił ostatnio do koncertowania, jednak bez swojego legendarnego frontmana - Grzegorza Markowskiego za mikrofonem zastąpił finalista "The Voice of Poland" - Łukasz Drapała.
Wiadomo, że reaktywacja grupy nastąpiła za zgodą 71-letniego artysty.
"Jestem w stałym kontakcie z Grzegorzem, pozdrawiam Grzesiu. (...) Mamy błogosławieństwo na działalność i Grzegorz zazdrości nam troszkę energii i tego, że mamy jeszcze siłę, żeby grać" - zdradził basista Piotr Urbanek w "Pytaniu na śniadanie".
W jednym z najnowszych wywiadów na temat stanu zdrowia ojca wypowiedziała się piosenkarka Patrycja Markowska. Okazuje się, że rezygnacja ze scenicznej aktywności wyszła byłemu liderowi Perfectu na dobre.
"Bardzo dobrze się czuje. Odkąd nie pracuje, bardzo dobrze. Tak, on tego potrzebował i ja to całkowicie szanuję" - zdradziła w rozmowie z tvn.pl.
Przy okazji wyjawiła, czy 71-letni gwiazdor rocka śledzi medialne doniesienia na temat swojej osoby. Wygląda na to, że muzyk jest na bieżąco z tym, co piszą o nim dziennikarze.
"Tak i zawsze jest trochę przerażony kulą śniegową" - podsumowała Patrycja Markowska.
Jakiś czas temu była partnerka Jacka Kopczyńskiego przyznała, że decyzja jej ojca o przejściu na muzyczną emeryturę podyktowana była nie tylko kwestiami zdrowotnymi. Okazuje się, że rockman na pewnym etapie kariery poczuł się już zmęczony występowaniem przed publicznością.
"Ewidentnie potrzebuje wyciszenia. Myślę, że u niektórych przychodzi wypalenie zawodowe, przebodźcowanie. On sam to powiedział, że za dużo pracował. Może gdyby wcześniej ten pociąg zwolnił, to teraz miałby tej siły trochę więcej (...). Myślę, że jeśli ma się 70 lat i taki dorobek na karku, to rzeczywiście ma się prawo robić to, co się chce robić" - tłumaczyła w rozmowie z Plejadą.
Zobacz też:
Doniesienia ws. Markowskiej dotarły dzień po Sopocie TVN. Jest bardzo źle
Markowska wiele lat spędziła z Kopczyńskim. O rozstaniu opowiedziała tylko raz
Markowska tłumaczy się z występu w Sopocie. Jest tak, jak ludzie myśleli