Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Operowa porażka "Liszy"

Śpiewy celebrytów w Polsacie dobiegają końca. W półfinałowym odcinku "Jak oni śpiewają" usłyszeliśmy arie operowe, piosenki niespodzianki (pozakonkursowe) oraz najpiękniejsze ballady rockowe. Decyzją telewidzów Joanna Liszowska straciła szansę na "Perłowy mikrofon" i podróż marzeń.

Artur Chamski wspólnie z Aleksandrą Chacińską wykonał finałową arię z opery "Turandot" Giacomo Pucciniego - "Nessum dorma". Tragedii nie było. Dumna z Artura była Edyta Górniak, która właśnie w sobotę obchodziła swoje 37. urodziny.

Z kolei Krzysztof Respondek zmierzył się z arią "La donna e mobile" z opery Giuseppe Verdiego "Rigoletto". Towarzyszyła mu Alicja Węgorzewska.

"Mijałeś się z rytmem na samym początku" - oceniła Ela Zapendowska, ale i tak cały skład jury był pełen uznania dla umiejętności wokalnych Michała Jelenia z serialu "Barwy szczęścia". Średnia ocen - 6.0.

Reklama

Zupełnie nie sprawdziła się w roli diwy Joanna Liszowska. Nie pomógł nawet jej partner sceniczny - Marek Torzewski. Robiła co mogła, ale wiele nie mogła. Jej wykonanie arii "Libiamo" z opery "Traviata" było zdecydowanie najgorsze tego wieczoru. Odzwierciedlały to również niskie oceny od jury - 4.7.

Brawurowo poradziła sobie za to z repertuarem operowym Agnieszka Włodarczyk. Zaśpiewała z Justyną Reczeniedi arię "Habanera" z opery "Carmen". "Absolutnie 6 punktów" - podsumowała wykonanie Edyta Górniak.

W drugiej części programu gwiazdy zaśpiewały piosenki-podziękowania dla zwykłych-niezwykłych ludzi, którzy byli gośćmi specjalnymi półfinałowego odcinka JOSia. Następnie wspólnie ze swoimi nauczycielami i "partnerami operowymi" wykonały "We Are The World".

W drugiej części konkursowej nie usłyszeliśmy już Joanny Liszowskiej, która decyzją telewidzów pożegnała się z programem.

Usłyszeliśmy za to Artura Chamskiego w piosence "Zawsze tam, gdzie Ty". Jego autorska interpretacja utworu zespołu Lady Pank przypadła do gustu jury.

"Stanąłeś absolutnie na wysokości zadania" - komentowała Edyta Górniak. Nie mogło być inaczej - średnia 6.0. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Artur zamierza przekazać rodzicom swoją ewentualną nagrodę. Miłość, czy strategia przed finałem?

Świetnie poszło również Agnieszce Włodarczyk, która zaśpiewała piosenkę "Always" zespołu Bon Jovi. Trzeba przyznać, że tego wieczoru nie miała sobie równych - 6.0.

Jako ostatni wystąpił Krzysztof Respondek. Usłyszeliśmy "Niepokonanych" Perfectu. Edycie Górniak "wyczerpały się komplementy" na temat Krzysztofa - kolejny "maks" sobotniego wieczoru. O losach ewentualnej wygranej Krzysztofa zadecyduje żona?

Na koniec dowiedzieliśmy się jeszcze, że w półfinale nie będzie osób zagrożonych. Agnieszka, Krzysztof i Artur spokojnie mogą przygotowywać się do występu w "wielkim" finale, który już za tydzień.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »