Reklama

Reklama

Reklama

Oliwia Bieniuk przyparta do muru przez fanów. Wyznała, gdzie się podziały zdjęcia Przybylskiej!

Oliwia Bieniuk (20 l.) zwykle nie ma problemu z pytaniami o zmarłą mamę. Trudno jej ich uniknąć, ponieważ już z samego wyglądu przypomina wszystkim cudowną Anię Przybylską. Tym razem jednak nie mogła znieść dociekań internautów, którzy doszukiwali się skandalu tam, gdzie nie trzeba.

Oliwia Bieniuk po wielu latach trzymania się w cieniu w końcu wkroczyła do świata show biznesu. Do tej pory znano ją jedynie jako córkę sławnych rodziców - Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka.

Mama Oliwii była jedną z tych gwiazd, które świeciły najjaśniej, lecz skrzętnie ukrywały swoją prywatność, nie wpuszczając mediów do swoich domów.

Reklama

Po latach od śmierci mamy córka Jarosława Bieniuka postanowiła spróbować swoich sił w show biznesie. Do tej pory wystąpiła już w "Tańcu z gwiazdami", który zagwarantował jej rozpoznawalność. Udział w talent show przełożył się także na zasięgi Instagramowe, a co za tym idzie propozycje płatnej współpracy reklamowej.

Kariera Bieniuk wciąż nabiera tempa. Młoda gwiazda dostała angaż w serialu "Gliniarze". Chce także rozwijać się w aktorstwie i zdobyć umiejętności niezbędne do pracy przed kamerą, więc udała się do szkoły filmowej ikony polskiego kina - Bogusława Lindy.

Córka Przybylskiej robi wszystko, by uniknąć porównywania z mamą?

Oliwia Bieniuk wkurzyła się na fanów

Oliwia Bieniuk szanuje pamięć po swojej zmarłej mamie, jednak nie chce być przez całe życie do niej porównywana. Jak zaznaczyła w kilku wywiadach, chce samodzielnie zapracować na swoje nazwisko, a nie być tą, która tylko poszła w ślady mamy.

Córka Jarosława Bieniuka, idąc tropem wielu innych gwiazd, raz na jakiś czas organizuje serię pytań i odpowiedzi na Instagramie. Wówczas konfrontuje z fanami różne opinie. Trzeba przyznać, że nie unika trudnych pytań i jeśli trzeba, umie ostro odpowiedzieć.

Podczas ostatniego Q&A nie zabrakło pytania o Annę Przybylską. To właśnie ono rozjuszyło świeżo upieczoną celebrytkę...

Gwiazda uznała, że spod telewizora "nic nie zniknęło", ale to tylko jeszcze bardziej rozjuszyło jej fanów, którzy szybko wykryli, że Oliwia mija się z prawdą...

"Ktoś się pyta, gdzie są zdjęcia, bo Zuzanna - partnerka twojego taty, wstawiła story TV i nie ma ich" - wyjaśnił inny internauta.

Oliwia nie mogła dłużej pozwalać na to, by internauci beztrosko grzebali w jej życiu. W ostrych słowach skrytykowała ich zachowanie. 

"Jezus, ludzie, ale wam się nudzi. To chyba nasza sprawa, co leży u nas w domu i w jakich miejscach. Ale jeżeli tak bardzo interesujecie się tymi zdjęciami, to nie martwcie się, dalej wiszą, ale w innym miejscu" - odparła oburzona Bieniuk.

Zobacz też:

Majątek Oliwii Bieniuk.  Oto jej sposób na pomnażanie majątku

Oliwia Bieniuk nawet na imprezy chodzi z własnym fotografem? Te zdjęcia ją zdradziły

Dygant i Karolak w "Milionerach" padli na pytaniu o włoskie określenie "dolce far niente". "Ale wieś!"


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Oliwia Bieniuk | Jarosław Bieniuk | Anna Przybylska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy