Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Olga Kalicka prosi fanów o pomoc!

Olga Kalicka (26 l.) świetnie odnajduje się w roli matki. Niestety, w życiu aktorki nastał trudny czas, z którym nie potrafi sobie poradzić. Gwiazda za pośrednictwem social mediów zdecydowała się poprosić o pomoc swoich fanów. Problem dotyczy synka Aleksa.

Olga Kalicka początkiem roku powitała na świecie swoje pierwsze dziecko. Gwiazda "Rodzinki.pl" nie kryła szczęścia i chętnie publikowała zdjęcia synka na portalach społecznościowych. 

Oczywiście, tak jak większość gwiazd, nie zdecydowała się na to, by pokazać twarz Aleksego. W opiece nad synkiem pomaga aktorce jej mama, która jest dla niej ogromnym wsparciem.

Pociecha gwiazdy skończyła niedawno pół roku. Nie przeszkodziło to jednak aktorce, by razem z rodziną wyjechać na pierwsze wspólne wakacje z dzieckiem. Przed podróżą z maleństwem, fani aktorki radzili jej, co zabrać ze sobą na urlop, a czego nie. 

Reklama

Teraz Kalicka postanowiła poprosić swoich obserwatorów o kolejną radę. 

Z opublikowanego wpisu na Instagramie można wywnioskować, że synek Olgi właśnie przechodzi okres ząbkowania, co bywa ciężkie do zniesienia zarówno dla rodziców, jak i dziecka. 

Kalicka pyta internautów, jakie mają historie związane z ząbkowaniem swoich dzieci. Pod postem posypała się lawina komentarzy, w których inne mamy starają się pomóc aktorce. 

Gwiazda wierzy, że dzięki fanom i ich sprawdzonym sposobom na ząbkowanie dzieci ona i Aleksy łatwiej zniosą ten trudny czas.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Olga Kalicka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »