Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Olga Bończyk o Zbyszku Wodeckim: Mieliśmy wiele wspólnych planów

Olga Bończyk (51 l.) była gwiazdą odcinka "Jaka to melodia?" dedykowanego Zbyszkowi Wodeckiemu. Wokalistka wyznała, że bardzo brakuje jej Zbyszka, podkreśliła jednak, że nadal czuje jego obecność.

W maju minęły dwa lata od śmierci jednego z najbardziej rozpoznawalnych i charyzmatycznych polskich muzyków. To wydarzenie bardzo poruszyło Olgę Bończyk, która przyjaźniła się z artystą prywatnie.

Reklama

Aktorka i wokalistka pojawiła się w specjalnym odcinku programu "Jaka to melodia?", który poświęcony był kompozycjom Zbigniewa Wodeckiego. Całość będzie można obejrzeć w niedzielę 5 maja o godzinie 18:35 na TVP1.

"Raz mi powiedział: Szkoda, że nie spotkaliśmy się wcześniej. Bardzo dużo mieliśmy wspólnych, artystycznych planów na przyszłość. To wszystko już się nie zdarzy, ale zawsze w sercu będę miała jego rozpalone oczy i gdzieś tam wierzę, że Zbyszek trzyma za mnie kciuki" - mówiła Olga Bończyk.

Podkreśliła, że Zbyszek pomaga jej z zaświatów, czuwa nad nią i pomaga podejmować życiowe decyzje.

"Kiedy nie wiem, co zrobić, kiedy zastanawiam się, czy otworzyć te drzwi czy tamte, skupiam się, zadaję mu pytanie i zawsze mam właściwą odpowiedź. Więc trochę jest tak, że go nie ma, ale jest" - tłumaczyła Bończyk.

Aktorka i wokalistka z sentymentem wspominała też sytuacje, w których Wodecki dawał wyraz swojej ogromnej życzliwości dla ludzi spotykanych w codziennych sytuacjach.

"Z całą pewnością o Zbyszku można powiedzieć, że był niezwykle dobrym, ciepłym, cudownym człowiekiem, którego kochała cała Polska. Zawsze dofinansowywał biednych panów, którzy na parkingach za popilnowanie samochodu oczekiwali jakiejś zapłaty. Pamiętam, że za każdym razem dawał im trochę więcej, niż trzeba było. Mówiłam: 'Powiedz mi, Zbyszek, dlaczego ty im tak dużo dajesz?', a on odpowiadał: 'Widocznie potrzebują'. Śmierć, jeśli coś kończy, to kończy w sposób definitywny. Nie można zadzwonić, nie można przeprosić, nie można powiedzieć, słuchaj, pomyliłem się. To jest już czas miniony. Natomiast czas, który dane nam było wspólnie spędzać i złote myśli, które Zbyszek przekazywał oraz podpowiadał, jak mądrze podążać niełatwą drogą artysty, już zawsze będą we nie tkwiły" - mówiła.

Niedawno artystka zaprezentowała także klip do piosenki "Więcej niż kochanek".

Źródło: TVP 1

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Olga Bończyk | Zbigniew Wodecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »