Reklama
Reklama

Olbrychski się odchudza

Niedawno skończył 66 lat. Rocznicę z dwiema szóstkami przyjął z uśmiechem niedowierzania. Bo Daniel Olbrychski wciąż wierzy, że wszystko co najlepsze, jest jeszcze przed nim!

Niekwestionowany król polskiego kina, mimo upływu lat, ma zapał do życia i pracy jak energiczni dwudziestolatkowie. I tylko rozsądek podpowiada mu czasem nieśmiało, że mężczyzna po sześćdziesiątce powinien już bardziej o siebie zadbać...

Aktor odstawił więc alkohol i oddał się w ręce swojej żony, Krystyny Demskiej-Olbrychskiej. Ona zaś za punkt honoru uznała poprawienie kondycji męża i pozbycie się jego zaokrąglonego brzuszka.

Za radą mocno odchudzonych koleżanek po fachu, żona aktora postanowiła zaserwować mu dietę bardzo restrykcyjną, ale zarazem niezwykle skuteczną, bo opartą na jedzeniu potraw z dużą ilością protein.

Pan Daniel swój dzień zaczyna lekkim śniadaniem na bazie białego serka z niewielką zawartością tłuszczu i kawy z chudym mlekiem. Na obiad i kolację także są potrawy białkowe: koniecznie dużo ryb, mięsa drobiowego i chude twarogi. Czasem dodaje do nich gotowane na parze warzywa.

Reklama

Efekt zmiany sposobu odżywiania jest piorunujący - gwiazdor niknie w oczach. Przez pierwsze dni diety pozbył się już kilku kilogramów, ale czuje się świetnie, atrakcyjnie i tryska humorem. Jakby razem z kilogramami ubyło mu lat.

IP

(nr 10)

Świat & Ludzie
Dowiedz się więcej na temat: Daniel Olbrychski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy