"Girls of Warsaw" wzbudza wielkie emocje
Program "Girls of Warsaw" wywołał wielkie emocje w mediach, choć nie zebrał najlepszych recenzji.
Kontrowersje wywołują już same zaproszone do programu osobowości, czyli: Andziaks, Ola Nowak, otwiera się w nowym oknie, Jessica Mercedes, otwiera się w nowym oknie oraz Klaudia Sadownik. Panie podczas 6-odcinkowego formatu miały okazję się poznać i wymienić kilkoma uprzejmościami. Nie zabrakło też pstryczków w nos, które zostały szybko wypunktowane przez odbiorców.
Gdy kurz nieco opadł, Ola Nowak w rozmowie z Pomponikiem otwarcie wypowiedziała się na temat Jessici Mercedes, a dokładniej - na temat jej zachowania w programie.
Warto przypomnieć, że blogerka modowa bardzo otworzyła się w trakcie nagrywania i przyznała do swoich problemów z samotnością. Zdradziła nawet, że zazdrości dziewczynom stałych związków oraz (w przypadku Andziaks) założonej rodziny.
Ola Nowak wprost o Jessice Mercedes. Nie miała pojęcia przez co przechodzi
Zdaniem Oli po programie emocje nieco opadły i dziś dziewczyny mogą patrzeć na siebie dużo przychylniejszym okiem.
"Jest po programie, każda z nas rozmawia ze sobą, umawiamy się na wspólne nagrywki, działania" - wyznała Pomponkikowi.
"My nie wiedziałyśmy, co się dzieje w głowie Jessici. Ja ją znałam z poprzednich projektów i wiedziałam, jaki ma charakter. Ten charakter pojawił się podczas nagrywania. Nie wiedziałam, że jest to spowodowane jej problemami i niechęcią nagrywania. To jest problem, który siedzi w niej, a ja myślałam, że ona nie chce z nami nagrywać. Nie czuje klimatu, nie czuje nas" - dodała Nowak.
"My nie wiedziałyśmy co się dzieje, że Jessica przechodzi prawdziwy kryzys" - podkreśliła influencerka.
Ola dała jeszcze do zrozumienia, że przez brak komunikacji dziewczyny czuły się przez Jessicę ignorowane. Dopiero po wyłączeniu kamer udało im się porozumieć.
Ola Nowak uważa, że Jessica Merdedes jest specyficzyna
Ola Nowak wcześniej twierdziła, że Jessica Mercedes jest specyficzna. Na prośbę Pomponika zdradziła, co dokładnie kryje się za tymi słowami.
"Jest inna. Nie zastanawia się, co mówi. (...) Z jednej strony masz wrażenie, że chce nawiązać z nami kontakt, (...) to jest specyficzne. Nie mogę powiedzieć, że nie złapałam z nią kontaktu, bo ją bardzo lubię, ale czasami te teksty były niestosowne" - zwierzyła się, by domknąć medialny temat.

Czytaj też:








