Anita Werner ze stacją TVN24 związana jest od samego początku jej powstania. Choć swą karierę zaczynała jako modelka i aktorka, grając m.in. w filmie z Bogusławem Lindą, ostatecznie postawiła na dziennikarstwo.
Szybko okazało się, że praca w telewizji informacyjnej do jej żywioł. Widzowie polubili piękną prezenterkę, która przez lata udowodniła, że ma do zaoferowania o wiele więcej niż tylko urodę.
Anita Werner zniknęła z "Faktów" TVN. Oto powód
Ostatecznie Werner skończyła jako prowadząca wieczornych wydań "Faktów", co jest sporym prestiżem, w końcu codziennie występuje się przed milionową widownią.
Prywatnie Anicie też zaczęło się świetnie układać. Na swej drodze spotkała wszak swego ukochanego Michała Kołodziejczyka, z którym wspólnie idzie przez życie od lat.
Para ma wiele wspólnych pasji, wśród których prym wiedzie zamiłowanie do sportu, a przede wszystkim biegania i piłki nożnej. Razem piszą też książki i chyba nigdy nie mają siebie dość.
W pierwszej połowie sierpnia Anita i Michał postanowili wybrać się na zasłużone wakacje. Dziennikarka zniknęła z anteny i przez kolejne tygodnie widzowie mogli ją oglądać jedynie na Instagramie.
Okazało się, że Werner postawiła na objazdówkę po Europie. Chwaliła się m.in. wyjazdem do Włoch, gdzie m.in. biegała o poranku w Neapolu. Potem udali się do malowniczej Apulii.
Ostatnie zdjęcia powstały już jednak poza Włochami. Przyszedł bowiem czas powrotu do domu. Przystanek zrobili sobie jedna w Słowenii.
"To jeden z najpiękniejszych widoków, jakie widziałam w życiu. Nie słyszałam wcześniej o Bledzie, w Słowenii🇸🇮 Ale Michał słyszał i mnie tu przywiózł po drodze. I całe szczęście, bo to przepiękne miejsce" - zachwycała się trzy dni temu, po czym zamilkła.
Anita Werner nadała komunikat do fanów. Oficjalnie ogłosiła. "Już koniec"
Aż tu nagle późnym wieczorem zamieściła nowe zdjęcie, na którym pływa w basenie (TUTAJ). Ważniejszy od ponętnej fotki okazał się jednak wpis.
Werner postanowiła bowiem potwierdzić, że to już koniec jej wakacji i czas wracać do pracy w TVN. Skorzystała jednak z zapamiętanego w przedszkolu wierszyka:
"Już koniec chwil beztroskich, nauki nadszedł czas, lecz pamięć o wakacjach niech zawsze żyje w nas" - zaczęła swój wpis Anita.
Następnie dodała:
"Wierszyk w oryginale był o przedszkolu, pamiętacie? Przepraszam, ale nie znam autora" - stwierdziła Werner.
"Hahaha tak, pamiętam" - odpisała jej od razu aktorka Kasia Zielińska.
Inni internauci nie szczędzili komplementów pod adresem dziennikarki "Faktów":
"Pani Anito wszystkie zdjęcia z wakacji macie super i jesteście wspaniałą parą i bardzo Was podziwiam, pozdrawiam serdecznie"
"Zdjęcia sztos"
"Piękna"
Zobacz też:
Anita Werner z TVN potwierdza szczęśliwe doniesienia. To dlatego ten dzień był tak wyjątkowy
Werner zabrała głos ws. Lewandowskiej. "Nie wszystko da się ogarnąć portfelem"
Wieści ws. Werner i Kołodziejczyka dotarły we wtorek wieczór. To musiało kiedyś nadejść








