Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Nowy "TEAM X" budzi skrajne odczucia. Musicie zobaczyć te komentarze...

"TEAM X 2.0" to kolejna wersja programu emitowanego w Internecie. Po rozpadzie poprzedniego składu youtuberskiej paczki przewodnictwo nad nową grupą infuencerów przejęła Natalia „Natsu” Kaczmarczyk. Zgodnie z zapowiedziami -12 grudnia, dziewczyna przedstawiła „świeżą krew” za pomocą klipu i piosenki, która rozpocząć miała serię ich codziennych filmów. Na odpowiedź byłych uczestników pierwszego "TEAMU X" nie trzeba było długo czekać…

Poprzednie relacje z życia i przygód mieszkańców wynajętej na potrzeby programu willi były pomysłem jednego z najsławniejszych twórców internetowych w Polsce – Stuarta "Stu" Burtona (sprawdź!). 

Grupa po serii wzlotów zaliczyła również kilka bolesnych upadków, aż w końcu  pierwszy "TEAM X" rozpadł się, grzebiąc w zgliszczach samego inicjatora – który zmęczony dramami usunął się na jakiś czas z życia publicznego.

Reklama

Mimo tego, że stara ekipa z "Domu X" nie istnieje, to udział w projekcie bezapelacyjnie przyniósł ogromną sławę jego uczestnikom. Dzięki kanałowi, który w szczycie popularności oglądało nawet 11 mln osób, status internetowego celebryty udało się utrzymać m.in. Julii Kosterze, Lexy Chaplin, Marcinowi Dubielowi i Kacprowi Błońskiemu.

Udział w tworzeniu odcinków i związek z „prezesem” ekipy przyniósł sławę także „Fagacie”, od której zaczęła się afera pomiędzy „Lordem Kruszwilem", a „Kamerzystą”.

12 grudnia okazało się, że nowy "TEAM X" składa się z siedmiu postaci, które dzięki swojej kreatywności i „oryginalności” mają podbić serca publiczności. „Natsu” przedstawiła ich w klipie pt. „SIEDEM” (sprawdź!).

Piosenka niemal natychmiast pobudziła do działania byłych członków pierwszego "TEAMU X". 

W sprawie nowego projektu „Natsu” najpierw wypowiedział się Kacper Błoński, niedługo potem światło dzienne ujrzała reakcja Marcina Dubiela. Temat „powielonego contentu” skomentowała także Julia Kostera.

„Wiecie co jest w tym wszystkim najdziwniejsze. Oni cały czas komunikowali ‘stary team nie wyszedł, stary team był bee', a teraz sami upodabniają się do niego” – mówił zaskoczony i zniesmaczony Dubiel.

„On ma nawet fryzurę jak ja. Co jest!?” – kontynuował o jednym z uczestników nowego projektu Marcin.

„Czemu oni ciągle nawiązują do starego teamu, czemu oni nie zrobią tego inaczej, że inną nazwę dadzą, że nowy team, że coś innego, tylko od początku mówią 'będziemy lepsi niż ten, co był kiedyś” – wyliczała poirytowana Julia Kostera.

Filmu z komentarzem nie nagrała tylko Lexy Chaplin, ponieważ stwierdziła, że nie ma zamiaru promować tych ludzi swoim nazwiskiem.

Wszyscy z byłych uczestników pierwszej wersji "TEAMU X" pozytywnie wypowiadali się tylko na temat jednej postaci występującej w teledysku. Ich sympatię zyskał pulchny „Leksiu”, który w klipie i piosence wykazał się ogromnym dystansem do swojej tuszy.

„'Leksio' odezwij się, to ja Cię wezmę do nas” – apelował podczas komentowania Kacepr Błoński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »