Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Nikt nie chce już "Tańca z gwiazdami"!

Niedawno wyszło na jaw, że władze stacji TVN zamierzają wyemitować jeszcze co najmniej dwie edycje tanecznego show. Okazuje się, że najmniej zadowoleni z tej decyzji są... widzowie.

Z sondy przeprowadzonej przez "Super Express" wynika, iż telewidzowie mają dość oglądania w niedzielne wieczory tanecznych popisów gwiazd. 68 procent czytelników nie chce już oglądać programu. Nic dziwnego - w ciągu trzech lat widzieliśmy aż 8 edycji!

Reklama

Program powstał na licencji brytyjskiej. W tej chwili własne wersje "Tańca z gwiazdami" (w oryginale "Strictly Come Dancing") produkuje 30 krajów. Mimo że angielska stacja BBC One emituje show od 2004 roku, obecnie trwa tam dopiero jego 6. edycja. Dlaczego TVN tak się spieszy?

Odpowiedź jest prosta - widzowie wciąż nie mają interesującej alternatywy w niedzielne wieczory i show gromadzi przed telewizorami miliony. 8. edycja przyniosła stacji zyski w wysokości 60 milionów złotych, a oglądało ją średnio 4,74 miliona osób.

Ale czy korzyści finansowe to wystarczający powód, by wciąż od nowa wałkować tę samą formułę programu? Oglądając kolejne serie "Tańca..." coraz częściej zastanawiamy się, kim są te rzekome "gwiazdy" pląsające na parkiecie. Zaczyna dochodzić do tego, że od właściwych uczestników bardziej rozpoznawalni są ich partnerzy, profesjonalni tancerze.

Słuszną decyzję władze TVN podjęły, naszym zdaniem, w sprawie show "Mam talent" - mimo znakomitej oglądalności drugą serię zobaczymy dopiero za rok. Dzięki temu być może unikniemy uczucia przesytu, a poziom programu będzie wciąż dość wysoki.

Apelujemy do władz TVN - jeśli nie możecie zdjąć "Tańca..." z ramówki na zawsze, dajcie nam przynajmniej trochę od niego odpocząć!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje