Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Niezwykłe odkrycie Kukulskiej

To zadziwiające, że 33 lata od katastrofy lotniczej, w której zginęła Anna Jantar (†30), wciąż odnajdują się jej rzeczy osobiste.

Tuż przed 10 czerwca, czyli urodzinami Anny Jantar, w ręce jej córki Natalii Kukulskiej (36 l.) trafił notes zmarłej mamy pełen zapisków dotyczących jej planów, zamierzeń, marzeń, których nie zdążyła zrealizować. 

Reklama

Jak to możliwe, że po tylu latach wciąż znajdowane są takie przedmioty? "Natalia prawdopodobnie dostała ten notes od fanów mamy, którzy skrzętnie i z ogromnym zaangażowaniem poszukują pamiątek. To była bardzo wzruszająca chwila dla Natalii" - mówi informatorka tygodnika "Rewia".

Gdyby Anna Jantar żyła, skończyłaby w tym roku 63 lata. Po jej tragicznej śmierci do rąk ludzi postronnych trafiło wiele jej rzeczy. Część z nich, w tym wszystkie ubrania, rozdała Halina Szmeterling, babcia Natalii. Mówiło się też o przedmiotach, które ocalały z bagażu, a później zostały rozkradzione.

W rękach wielbicieli znajduje się m.in. kalendarz gwiazdy z 1980 roku, który miała przy sobie feralnego dnia 14 marca. Po katastrofie należał on do rodziny, jednak później został skradziony przez jednego z fanów i sprzedany.

Takie historie zdarzały się często. Dziś Natalia ma tylko złote płyty po mamie, które przechował jej ojciec Jarosław Kukulski (†66). Posiada także kuferek po kosmetykach oraz dżinsowy płaszcz.

Trzy lata temu przeżyła chwile wzruszeń, kiedy porządkując dom taty po jego śmierci, znalazła kasety magnetofonowe. Kompozytor nagrywał na nich swoją rodzinę w latach 70. Natalia usłyszała wówczas mamę, która zwraca się bezpośrednio do niej.

"Każda pamiątka to dla Natalii kolejny znak, że ona wciąż jest. W historii Anny Jantar jest jakaś metafizyka" - uważa informatorka tygodnika.

Dowiedz się więcej na temat: Natalia Kukulska | Anna Jantar | pamiątka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje