Reklama

Reklama

Reklama

Niedoszły samobójca z programu „Nasz nowy dom” odpowiada Katarzynie Dowbor. Polacy przejęli się jego losem!

Mateusz Szmajduch (21 l.), wnuk kobiety, której ekipa „Naszego nowego domu” pomogła w 137. odcinku, cierpiał na nieleczoną depresję. Po wyprowadzce z domu i utracie pracy, rzucił się pod pociąg. Stracił nogę, lecz zyskał pomoc. Jego losem przejęła się cała Polska, w tym Katarzyna Dowbor.

Ekipa „Naszego nowego domu” od 9 lat odmienia życie Polaków, żyjących w strasznych, często zagrażających zdrowiu i życiu warunkach mieszkaniowych. Twarzą programu jest Katarzyna Dowbor, która pasjonuje się remontami także prywatnie. Własnoręcznie wyremontowała i urządziła siedem swoich kolejnych domów, a od 2013 roku wraz z ekipą programu odmieniła życie prawie 300 rodzin. 

Misja programu "Nasz nowy dom"

Jak ujawniła dziennikarka w rozmowie „Naszym Miastem”, z czasem program zaczął żyć własnym życiem. Jego popularność sprawiła, że w poszukiwanie osób, potrzebujących pomocy, wciągnęli się bliscy prowadzącej, fani programu, a także zupełnie postronne osoby: 

Reklama

"Zgłoszenia płyną głównie od rodzin, sąsiadów, ośrodków pomocy społecznej. Ludzie nagle odkryli, że w ich sąsiedztwie są bardzo zniszczone domy, rodziny z problemami".

Bohaterami 137. odcinka programu „Nasz nowy dom” byli Małgorzta Szmajduch i jej wnuk Mateusz, którego rodzice porzucili po narodzinach. Po remoncie  wydawało się, że odkąd będzie już tylko lepiej. Niestety, 21-letni już wówczas Mateusz po kłótni z babcią, wyprowadził się z domu. Krótko później stracił pracę na kolei, gdzie pracował jako konduktor. 

Katarzyna Dowbor pisze do Mateusza Szmajducha

Wtedy nastąpiła kumulacja stanów depresyjnych. Jak można ocenić z perspektywy czasu, Mateusz od dawna cierpiał na depresję, jednak nigdy nie otrzymał specjalistycznej pomocy. Zrozpaczony chłopak targnął się na własne życie, rzucając się pod pociąg. Przeżył, ale stracił nogę. 

Zyskał za to pomoc. Przyjaciele założyli dla niego zbiórkę pieniędzy na nowoczesną protezę, specjalistyczne leczenie. Jak wyjaśnili w opisie zbiórki:

"Chłopak potrzebuje fachowej pomocy psychologicznej, terapii, ale przede wszystkim własnego kąta, środków na start nowego życia. Trochę czasu upłynie, zanim będzie już mógł się poruszać na protezie i być może znaleźć zatrudnienie".

Mateuszowi kilka słów poświęciła także Katarzyna Dowbor. Na swoim Instagramie zamieściła pełen życzliwości wpis:

"Chciałabym go przytulić i powiedzieć, że jego świat się nie skończył, że życie przed nim i mimo wszystko może być piękne i takie jak sobie wymarzył. Trzymaj się kochany, bo jesteś świetnym młodzieńcem, wrażliwym, dobrze wychowanym i ciepłym. Pamiętaj, że masz wokół siebie dużo życzliwych Ci przyjaciół, którzy pomogą!” 

Prowadzącej programu „Nasz nowy dom” odpisał sam Mateusz:

"Dziękuję pani Kasiu, ale mam super ludzi obok siebie, bez których nie dałbym rady, więc wiem, że będzie dobrze”. 

Zobacz też:

Katarzyna Dowbor odpicowała im dom. A potem zdarzyła się tragedia. Mateusz z "Nasz Nowy Dom" rzucił się pod pociąg

Wiesław Nowobilski zdradził tajemnicę programu "Nasz nowy dom". Niewiarygodne, co powiedział o kosztach

"Nasz nowy dom": Uczestnik programu rzucił się pod pociąg

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: "Nasz nowy dom" | Katarzyna Dowbor | Mateusz Szmajduch

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy