Mark Lanegan nie żyje
Mark Lanegan był amerykańskim muzykiem rockowym, kompozytorem, wokalistą i autorem tekstów. W latach 1985-2000 występował jako frontman legendarnej, grunge'owej formacji Screaming Trees.
Od 2000 do 2014 roku był członkiem zespołu Queens of the Stone Age, natomiast od 2003 do 2011 roku wspólnie z Gregiem Dullim komponował dla grupy The Twilight Singers oraz The Gutter Twins. Na swoim koncie miał również projekt z Isobel Campbell.
Lanegan wydał dwie książki autobiograficzne i pisał też wiersze.
Wokalista Screaming Trees miał 57 lat
Mark Lanegan był jednym z najbardziej charyzmatycznych wokalistów sceny rockowej. Przykra wiadomość o jego śmierci obiegła media społecznościowe we wtorek, 22 lutego.
Muzyk miał 57 lat. Jego bliscy zamieścili w sieci oficjalne oświadczenie.
Nasz ukochany przyjaciel, Mark Lanegan, odszedł dziś rano w swoim domu w Killarney w Irlandii. Uwielbiany wokalista, kompozytor, pisarz i muzyk miał 57 lat. Pozostawił żonę, Shelley. Więcej informacji na ten moment nie jest dostępnych. Rodzina prosi o uszanowanie prywatności w tym czasie
Z przykrością żegnają go fani z całego świata. Przyczyna śmierci na razie nie jest znana.
Mark Lanegan był uroczym człowiekiem. Wiódł szalone życie, o którym wielu z nas może jedynie pomarzyć. Pozostawił nas ze wspaniałymi tekstami i muzyką! Dzięki Bogu, przez to będzie żył wiecznie
Wokalista w 2020 roku trafił w ciężkim stanie do szpitala, przechodził COVID-19. Po chorobie stracił słuch, ale udało mu się go odzyskać. Przez wiele lat zmagał się też z nałogami.
Zobacz też:
Witold Paszt chciał odejść w swoim domu. Wzruszające, co mówią sąsiedzi
Kuba Wojewódzki skierował kilka słów do Putina. Co napisał?
Powstanie film o życiu Gessler? Oto kto mógłby ją zagrać









