Przejdź na stronę główną Interia.pl

Natalia Kukulska drży o córkę! To będzie trudna decyzja!

Dzieci są dla niej wszystkim. Natalia Kukulska (42 l.) jest mamą trójki pociech i doskonale wie, że w macierzyństwie jest wiele radości, ale także i trosk. Teraz sen z powiek spędzają jej plany na przyszłość 13-letniej Ani.

Dzień 1 czerwca 2018 roku był ważną datą w życiu Natalii Kukulskiej i jej męża Michała Dąbrówki. Nie tylko dlatego, że są rodzicami trojga dzieci i każde z nich czekało na prezenty z okazji Dnia Dziecka.

Reklama

Był jeszcze inny powód - Anna wystąpiła w musicalu "WAM Awards" w Teatrze Roma. Spektakl z wielkim rozmachem zorganizowała Warsztatowa Akademia Musicalowa, do której od zerówki uczęszcza Ania. Córka Natalii wystąpiła w przebraniu z filmu "Piraci z Karaibów" i przez moment zaśpiewała na scenie solo.

Długie, kręcone włosy i delikatny makijaż sprawiły, że Ania wyglądała dokładnie tak, jak jej mama, kiedy debiutowała z piosenką "Głodne lata" (miała wtedy 18 lat). 

Co ciekawe, na tej samej scenie wystąpiła przed laty Natalia - w głównej roli w musicalu "Miss Saigon" i nie obyło się wtedy bez kłopotów, bo tuż przed premierą straciła głos! W zeszłym roku Ania też przeżyła chwile stresu, bo przed corocznym występem w Romie złamała nogę i z gipsem nie chciała pokazać się na scenie. Rodzinna historia klanu Kukulskich zatacza koło...

Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o występy w musicalu, to Ania wyprzedziła mamę i słynną babcię Annę Jantar, po której nosi imię. Natalia dopiero w wieku 20 lat wystąpiła w tytułowej roli w musicalu "Królewna Śnieżka" (reż. Krzysztof Kolberger) u boku zawodowych aktorów w warszawskim Teatrze Komedia. 

Anna Jantar po maturze chciała zostać aktorką i zdawała do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Egzamin zdała, ale nie przyjęto jej z braku miejsc. Wróciła więc do Poznania, gdzie wkrótce zgłosiła się na przesłuchanie do zespołu "Waganci".

Liderem grupy był Jarosław Kukulski, który od razu wyłowił zdolną Annę Szmeterling (takie nazwisko wówczas nosiła), poślubił ją i uczynił z niej wielką gwiazdę. Tak jak kiedyś babcia, tak teraz jej wnuczka rozpoczyna muzyczną przygodę.

O tym, że ma świetny głos, jej rodzice przekonali się kilka lat temu. W swoim domowym studiu nagrań nagrali córkę, jak śpiewała "Puszek okruszek" i "Co powie tata". Wypadła świetnie.

Potem Ania po raz pierwszy wystąpiła z mamą publicznie podczas koncertu kolęd i zaśpiewała w teledysku "Żywioły" w Warsztatowej Akademii Musicalowej. Dziś jest już jasne, że nastolatka podąża muzyczną drogą - tak jak mama wybrała prywatną szkołę artystyczną na warszawskim Żoliborzu i dodatkowe zajęcia w Warsztatowej Akademii Musicalowej.

Tylko czeka na pozwolenie od rodziców na to, by rozwinąć skrzydła, ale oni nie podjęli jeszcze decyzji. Za dużo wiedzą na temat show-biznesu, chcą jak najdłużej ochronić przed nim córkę. Natalia z pewnością nie chce, by jej córka musiała przeżywać to, co ona sama na początku swojej muzycznej drogi. Nie zawsze przecież było łatwo, a na swojej drodze nie spotykała wyłącznie życzliwych jej osób. 

"Nastoletnie szczęście. Czasem całuję, czasem duszę" - napisała Natalia pod zdjęciem z Anią w dniu jej 13. urodzin. Co napisze za rok?

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje