W miniony weekend Iga Świątek zakończyła zmagania w turnieju WTA1000 w Wuhan na etapie półfinału. To właśnie w półfinałowym meczu z Mają Chwalińską doskwierała jej kontuzja uda, przez którą nie mogła w pełni pokazać swoich możliwości na korcie.
Tuż po weekendzie nadeszły ponure doniesienia. Stało się to, czego obawiali się wszyscy. Iga Świątek oficjalnie ogłosiła, że dla niej ten sezon dobiegł końca.
Ledwie Świątek ogłosiła koniec sezonu, a już takie obrazki. Ludzie w szoku
"Zdecydowałam, że nie zagram w tym roku już w żadnym turnieju. To oznacza, że mój sezon dobiegł końca. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, a właściwie w ciągu ostatnich kilku lat, było niesamowicie intensywnie i czuję, że muszę odpocząć i w pełni odzyskać siłę. Dlatego właśnie to zrobię, tym razem trochę dłużej" - ogłosiła Iga Świątek na swoim Instagramie.
Potem padły poruszające słowa...
"Czuję wdzięczność za wszystko, co ten rok mnie nauczył, i bardzo kocham to, co robię. Jak zawsze, wrócę z pasją i motywacją, aby nadal się doskonalić. Dziękuję za bycie ze mną i do zobaczenia wkrótce" - podsumowała Iga.
Tuż po tych smutnych doniesieniach sieć obiegły kadry, które mogą podnieść fanów Igi na duchu. Raszynianka nie zapomniała o licznym gronie swoich kibiców w Chinach, którzy liczyli na jej występ podczas turnieju w Ningbo. Tuż przed wylotem z Chin znalazła dla nich chwilę, podczas której nie tylko pozowała do zdjęć, ale i rozdawała autografy.
Jedna z fanek Igi uwieczniła ogromną kolejkę ludzi czekających na autografy.
"Ta kolejka tylko po to, żeby zobaczyć Igę ostatni raz. Iga rozdawała autografy przez ponad pół godziny, żeby podziękować fanom za wsparcie. Jest aniołem, nie mogę" - napisała fanka pod zamieszczonym w mediach społecznościowych wideo.
Zobacz też:
Takie wieści o Świątek tuż przed meczem. Chwalińska ujawnia kulisy ich relacji: "Nie ma co ukrywać"
Nie zostawiła suchej nitki na Świątek i Abramowicz. Nie do wiary, jak się zachowywały
Wreszcie powiedział to głośno o Świątek i Abramowicz. "Oddzieliła ją od świata"








